W drugiej turze prawyborów w Karolinie Południowej 62-letnia Darline Graham zmierzyła się z 73-letnim kongresmenem Ralphem Normanem. Z prognozy AP i NBC News wynika, że to ona wygrała ten wyścig.

Taki wynik oznacza, że siostra Lindseya Grahama, który miał ubiegać się o kolejną kadencję, zastąpi swojego brata w jesiennych wyborach połówkowych do Kongresu. Jej rywalką będzie lekarka Annie Andrews. Sondaże prognozują zwycięstwo republikanów w Karolinie Południowej.

Czytaj więcej

Miał być „złoty wiek” gospodarki. Amerykanie czują się oszukani przez Trumpa

Darline Graham, która nie sprawowała wcześniej funkcji publicznej, w lipcu tymczasowo przejęła mandat po zmarłym bracie. W piątek na jej wiecu wystąpił Donald Trump, którego zmarły senator był sojusznikiem. Komitet MAGA Inc., super PAC wspierający prezydenta i związanych z nim republikanów wsparł Darline Graham kwotą blisko 830 tys. dol.

W czasie kampanii Graham zapowiadała, że będzie kontynuować politykę swojego brata i popierać Trumpa w głosowaniach. Gdy podczas debaty z Normanem zapytano ją, czy Tajwan i Morze Południowochińskie są ważnymi priorytetami w zakresie bezpieczeństwa narodowego, odpowiedziała, że nie jest zbyt dobrze zorientowana w tych kwestiach. – Bezpieczeństwo narodowe to nie moja działka – oświadczyła. Dodała, że jako senator koncentrowałaby się w większej mierze na sprawach krajowych, w tym kosztach życia.

Lindsey Graham popierał działania Izraela w Strefie Gazy

W jednym z kampanijnych spotów Graham podkreśliła, że to ona formalnie zgłosiła projekt ustawy przewidującej surowe sankcje wobec Rosji, którą nazwano na cześć jej brata. Graham był współautorem tej ustawy i długo zabiegał o wdrożenie tej inicjatywy. 7 sierpnia ustawa została przyjęta przez Senat, w następnej kolejności ma być rozpatrzona przez Izbę Reprezentantów.

Czytaj więcej

Trump nie wierzy sondażom. „Radykalni Demokraci wariują z fałszywymi sondażami”

71-letni Lindsey Graham, który zmarł w lipcu skutek miażdżycowej choroby serca, zasiadał w Senacie od 2003 r. Wcześniej przez osiem lat był członkiem Izby Reprezentantów. Uznawano go za jednego z najbardziej prominentnych republikańskich polityków zajmujących się sprawami międzynarodowymi. Był zwolennikiem wsparcia dla Ukrainy i twardej polityki wobec Rosji. Ostro krytykował władze Iranu i popierał rozpoczętą przez Trumpa wojnę z tym państwem. Przez wiele lat wspierał też Izrael i jego politykę, także w ostatnich latach, podczas wojen w Strefie Gazy i Libanie.