Wybory prokuratora krajowego bez adwokatów. Szef NRA tłumaczy powody

Pozycja ustrojowa adwokatury nie pozwala na branie udziału w procedurze wyznaczania kandydata na prokuratora krajowego – mówi Przemysław Rosati, prezes NRA.

Aktualizacja: 21.02.2024 10:34 Publikacja: 21.02.2024 03:00

Prezes NRA Przemysław Rosati

Prezes NRA Przemysław Rosati

Foto: Adwokatura

Adwokatura postanowiła, że nie wskaże przedstawiciela do powołanego przez ministra sprawiedliwości zespołu, który ma wybrać kandydata na stanowisko prokuratora krajowego. Skąd taka decyzja?

Podstawą są tu dwa argumenty. Po pierwsze – nie mieści się to w zakresie działań ani celów samorządu przewidzianych w prawie o adwokaturze. Nie przewiduje tego prawo o prokuraturze. W przyszłości, jeżeli dojdzie do rozdzielenia funkcji prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości, co powinno nastąpić niezwłocznie, takie uprawnienie musi być wprost zapisane w ustawie. Jeżeli ustawa, która wprowadzi taki nowy, niezależny urząd prokuratora generalnego, będzie przewidywała udział przedstawiciela Naczelnej Rady Adwokackiej, np. na etapie opiniowania kandydatów czy też wzięcia udziału w zespole, który taką opinię wyrazi, to będzie podstawa, by takiego przedstawiciela wyznaczyć.

A drugi argument?

Na gruncie prawa o adwokaturze nasza pozycja ustrojowa nie pozwala na branie udziału w procedurze wyznaczania kandydata na prokuratora krajowego, ponieważ w obecnym stanie prawnym jest to procedura, w której główną rolę odgrywa czynnik polityczny. Innymi słowy, decyzje podejmowane są przez polityków, a samorząd nie będzie brał udziału w takim procesie decyzyjnym. Przypomnę, że wybór PK następuje na wniosek ministra sprawiedliwości-prokuratora generalnego, dokonuje go premier po zasięgnięciu opinii Prezydenta RP. Można więc mówić o wyłącznej roli czynnika politycznego i władzy wykonawczej. Niezależnie więc, że nie mieści się to w celach i zadaniach samorządu, to pamiętajmy, że adwokatura jest apolityczna. Prezydium NRA uznało więc, że nie będziemy brać udziału w takiej procedurze.

Ale politykę nie zawsze da się oddzielić od prawa. Sam jest pan członkiem Trybunału Stanu, są w nim też inni adwokaci, a przecież jest on wybierany przez Sejm, organ jak najbardziej polityczny.

Jest zasadnicza różnica, bo sędzia TS podlega wyłącznie konstytucji i ustawom. Co trzeba podkreślić, jest to organ konstytucyjny, którego jestem członkiem i zgodnie z konstytucją ciało to jest kreowane przez Sejm. W TS nie zasiadam jako przedstawiciel samorządu, ale jako adwokat, podobnie jak inni adwokaci, dziś i w przeszłości. TS jest organem niezależnym od jakiejkolwiek władzy. To jednak co innego niż czynności podejmowane przez przedstawiciela NRA w procedurze, w której główną rolę odgrywa czynnik polityczny związany tylko z władzą wykonawczą. Osobiście nie wziąłbym udziału w pracach takiego zespołu i nie wyobrażam sobie, by w obecnym otoczeniu prawnym brał w nich udział przedstawiciel NRA. To jest granica, której samorząd adwokacki przekroczyć nie powinien.

Minister, powołując ten zespół i zapraszając adwokaturę, musiał wskazać podstawę prawną takich działań. Jaka ona była?

Pan minister powołał zespół na podstawie ustawy o Radzie Ministrów. Ma do tego prawo, ale z samej tej podstawy, tj. dokładnie z art. 7 ust. 4 ustawy o RM, wynika, że jest to element realizacji polityki rządu, a więc ciała politycznego. Potwierdza to więc słuszność kierunku przyjętego przez prezydium NRA. Zespoły tego typu można powoływać w celu realizowania polityki Rady Ministrów. Samorząd zawodu zaufania publicznego nie jest od realizowania polityki RM.

Czy na decyzję prezydium mają wpływ kontrowersje co do „uznania nieważności przywrócenia do służby czynnej” prokuratora Dariusza Barskiego? Bo nie jest przecież jednoznaczne, czy w ogóle zwolniło się stanowisko prokuratora krajowego.

Podjęliśmy decyzję dotyczącą niewskazania przedstawiciela NRA. Podejmując ją, nie analizowaliśmy sytuacji ustrojowej w prokuraturze. Podkreślę raz jeszcze, że decyzje personalne dotyczące PK to decyzje podejmowane przez czynnik polityczny. Dla adwokatury nie ma złej lub dobrej władzy – jest zawsze po prostu władza. Samorząd dba o zachowanie niezależności, z uwzględnieniem przepisów, swoich celów i zadań oraz pozycji ustrojowej. My konsekwentnie oczekujemy rozdzielenia funkcji ministra i prokuratora generalnego. A zatem wybieranie prokuratora krajowego wydaje się bezcelowe. Zamiast tego dokonajmy rozdzielenia tych funkcji i wybierzmy niezależnego prokuratora generalnego. Co więcej, zapiszmy w konstytucji rozdział prokuratury od MS i wprost wpiszmy do konstytucji niezależność prokuratury. Bo chyba właśnie o to zapewnienie niezależności powinno chodzić w reformie prokuratury w Polsce.

Czytaj więcej

Wybór Prokuratora Krajowego bez adwokatów. Chodzi o "czynnik polityczny"

Adwokatura postanowiła, że nie wskaże przedstawiciela do powołanego przez ministra sprawiedliwości zespołu, który ma wybrać kandydata na stanowisko prokuratora krajowego. Skąd taka decyzja?

Podstawą są tu dwa argumenty. Po pierwsze – nie mieści się to w zakresie działań ani celów samorządu przewidzianych w prawie o adwokaturze. Nie przewiduje tego prawo o prokuraturze. W przyszłości, jeżeli dojdzie do rozdzielenia funkcji prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości, co powinno nastąpić niezwłocznie, takie uprawnienie musi być wprost zapisane w ustawie. Jeżeli ustawa, która wprowadzi taki nowy, niezależny urząd prokuratora generalnego, będzie przewidywała udział przedstawiciela Naczelnej Rady Adwokackiej, np. na etapie opiniowania kandydatów czy też wzięcia udziału w zespole, który taką opinię wyrazi, to będzie podstawa, by takiego przedstawiciela wyznaczyć.

Pozostało 82% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Prawo karne
CBA zatrzymało znanego adwokata. Za rządów PiS reprezentował Polskę
Spadki i darowizny
Poświadczenie nabycia spadku u notariusza: koszty i zalety
Podatki
Składka zdrowotna na ryczałcie bez ograniczeń. Rząd zdradza szczegóły
Ustrój i kompetencje
Kiedy można wyłączyć grunty z produkcji rolnej
Sądy i trybunały
Sejm rozpoczął prace nad reformą TK. Dwie partie chcą odrzucenia projektów