Sądy wieczystoksięgowe bez należytego zapoznania się z dokumentami stanowiącymi podstawę wpisu do ksiąg wieczystych oddalają wnioski o zmianę właściciela w dziale II danej księgi wieczystej. Nawet nie próbują wyjaśnić niezgodności. Wystarczy drobna rozbieżność i wniosek o wpis jest oddalany. Dzieje się tak, gdy występuje np. niezgodność imienia jednego z rodziców kupujących mieszkanie i np. zamiast dwóch ,,n” w imieniu podane jest jedno.

Sądy wieczystoksięgowe powołują się na zapisy w systemie PESEL SAD, z którego korzystają. Tymczasem jest on systemem wtórnym do treści zawartych w aktach stanu cywilnego, które sądy pomijają. W aktach stanu cywilnego i w dowodzie osobistym kupującego podane są wszystkie prawidłowe dane.

Na dodatek, notariusze nie mają wglądu do systemu PESEL SAD i bazują jedynie na dokumentach źródłowych, którymi są przedstawione, np. odpisach aktów urodzenia, dowodach osobistych.

Czytaj więcej

Notariusze mają wydawać nakazy zapłaty. RPO: groźba chaosu

Ludzie skarżą się do posłów, a ci interweniują w Ministerstwie Sprawiedliwości i w interpelacjach pytają, czy resortowi znany jest problem i kiedy notariusze uzyskają dostęp (ewentualnie podgląd) do bazy danych PESEL SAD i danych osobowych niezbędnych przy sporządzaniu aktów notarialnych.

Posłowie pytają też, czy i kiedy sędziowie/referendarze sądowi w sprawach wieczystoksięgowych zostaną zobowiązani do analizy całokształtu materiału dowodowego, w tym źródłowego, a nie tylko odwoływania się do wtórnego systemu PESEL SAD i czy w tym zakresie przewidziane jest przeprowadzenie postępowania kontrolnego ze względu na występujące rozbieżności pomiędzy dokumentami i systemem.

Na odpowiedź resortu trzeba będzie poczekać. To kolejny problem związany z wpisami do ksiąg wieczystych. Na wpis trzeba dziś czekać nawet rok, a bywa, że i dłużej. Od 2017 r. do sądów wpływa coraz więcej wniosków. Niewydolność wydziałów wieczystoksięgowych dotyczy głównie dużych ośrodków, w tym Warszawy i Krakowa. Jak zapewnia „Rzeczpospolitą” Marcin Warchoł, wiceminister sprawiedliwości, wkrótce będzie szybciej, bo wpisami zajmą się notariusze.

Jak trudna sytuacja jest w dużych miastach, pokazuje przykład Warszawy, gdzie jest największy wpływ spraw wieczystoksięgowych. W 2021 r. w apelacji warszawskiej wpłynęło ponad 618 tys. spraw, a np. w białostockiej tylko 319 tys. To sprawia, że w stołecznej apelacji na wpis do księgi wieczystej trzeba czekać średnio dziewięć miesięcy, a np. w katowickiej 1,3 miesiąca, lubelskiej i szczecińskiej – 2,1 miesiąca, białostockiej – 2,2 miesiąca.