Prawnicy krytycznie oceniają rządowy pomysł angażowania samorządów do dystrybucji i sprzedaży węgla.

– To nie są zadania samorządów. Może to naruszać konstytucyjnie gwarantowane prawa gmin i miast – mówią zgodnym głosem.

W czwartek odbyło się spotkanie premiera z przedstawicielami dwóch organizacji samorządowych – Związku Samorządów Polskich oraz Stowarzyszenia Prezydentów Miast Polskich. Dotyczyło m.in. cen energii i kolejnych pomysłów rządu. Samorządowcy, m.in. ze Związku Miast Polskich i Unii Metropolii Polskich, oskarżyli rząd o to, że wybiera sobie organizacje, z którymi prowadzi rozmowy. Ten broni się, że w przyszłym tygodniu odbędzie się posiedzenie Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu w szerokim formacie.

Doszło też do upublicznionej – przez media społecznościowe – wymiany zdań między Mateuszem Morawieckim a Rafałem Trzaskowskim. Prezydent Warszawy przypomniał o planowanej na piątek demonstracji samorządowców przed KPRM, premier zaprosił na początek przyszłego tygodnia „do rozmów za stołem, a nie na ulicy”.

Rząd pilnie przygotowuje ustawę, z której wynika, że dystrybucja węgla ma być zadaniem zleconym administracji rządowej o charakterze fakultatywnym. Samorządy zbiorą od mieszkańców zapotrzebowanie na węgiel, wybiorą podmiot, który w imieniu gminy odbierze węgiel z punktów dystrybucyjnych, a następnie sprzeda go mieszkańcom.

Czytaj więcej

Prawnicy: rząd nie ma prawa narzucać gminom handlu węglem

– Jeśli gmina podejmie się takiej działalności, to będzie pełnić rolę pośrednika, prowadzić działalność gospodarczą, a może to robić tylko w zakresie działalności komunalnej, do której dostarczanie węgla nie należy. Wygląda to jak ostatnia deska ratunku dla rządu – twierdzi prof. Hubert Izdebski, Uniwersytet SWPS.

A Ryszard Piotrowski z UW dodaje:

– Choć konstytucja dopuszcza, że ustawa może zlecić samorządom wykonywanie dodatkowych zadań, to proponowane nie jest racjonalne ani też zgodne z zasadą sprawności działania instytucji publicznych i nie gwarantuje zaspokojenia potrzeb obywateli. Ustawa musiałaby być uzgodniona z samorządami. Inaczej naruszony będzie zakaz arbitralnego działania ustawodawcy wynikający z konstytucji.

Eksperci twierdzą, że od sprzedaży węgla są przedsiębiorstwa, a nie samorządy. Mogą to robić składy węgla. Mimo trudnej sytuacji latem, gdy branża była obarczana przez rząd za rzekome wysokie marże na sprzedaży węgla, nie upadła. Wiele składów nadal działa. – Jesteśmy gotowi obsłużyć rynek. Samorządy mogą z nami podpisywać umowy, ale to nie rozwiązuje problemów prawnych po ich stronie. Wszelkie obowiązki będą na nich nadal spoczywać – tłumaczy Łukasz Horbacz, prezes Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla.

—mik, bart

Czytaj więcej

Zuzanna Dąbrowska: Do wójta przecież nie pójdziemy