Wrak odnaleziono na głębokości około 600 metrów dzięki autonomicznemu podwodnemu dronowi wyposażonemu w sonar.

Katastrofa samolotu Pan Am w 1952 roku. Zginęły 52 osoby

Maszyna wystartowała z lotniska Isla Grande w San Juan i leciała do Nowego Jorku. Krótko po starcie doszło do awarii silników, która zmusiła pilotów do wodowania. Początkowo wszyscy znajdujący się na pokładzie – 64 pasażerów i pięciu członków załogi – przeżyli lądowanie na wodzie.

Sytuacja szybko wymknęła się jednak spod kontroli. Wybuchła panika, pasażerowie mieli trudności z odnalezieniem kamizelek ratunkowych, a załoga próbowała wydobyć tratwy ratunkowe.

Samolot zatonął i rozpadł się na dwie części w ciągu około trzech minut od wodowania, zaledwie dziewięć minut po starcie. Ostatecznie uratowano tylko 12 pasażerów oraz całą pięcioosobową załogę. Katastrofę przeżyło 17 osób, a 52 zginęły.

Czytaj więcej

Raport ws. katastrofy Titana. Awaria nastąpiła pięć sekund po ostatniej wiadomości

Katastrofa Pan Am zmieniła lotnictwo. Od tego czasu obowiązują instruktaże bezpieczeństwa

Tragedia doprowadziła do jednej z najważniejszych zmian w historii lotnictwa pasażerskiego. Po katastrofie linie lotnicze zaczęły obowiązkowo informować pasażerów o rozmieszczeniu wyjść ewakuacyjnych, kamizelek ratunkowych oraz procedurach postępowania w sytuacji zagrożenia.

To właśnie wtedy narodziły się znane dziś na całym świecie pokazy bezpieczeństwa wykonywane przez personel pokładowy przed startem. – Ta katastrofa stała się impulsem do poprawy bezpieczeństwa. Doprowadziła do wprowadzenia lepszego wyposażenia ratunkowego i obowiązkowych instruktaży przed lotem. Był to jeden z kamieni milowych prowadzących do standardów bezpieczeństwa, z których korzystamy dziś – powiedział ekspert ds. bezpieczeństwa lotniczego John Cox.

Wrak samolotu Pan Am odnaleziono dzięki podwodnemu dronowi

Ekspedycję zorganizowała Air/Sea Heritage Foundation we współpracy z Discovery Channel i firmą Deep Sea Vision. Poszukiwania trwały od kilku lat. Punktem wyjścia stała się zawieszka od bagażu z feralnego lotu, która w 2019 roku została znaleziona na wybrzeżu Florydy.

Badacze przeanalizowali archiwa linii Pan Am, Straży Wybrzeża oraz dokumenty komisji badającej katastrofę. Przełom przyniosły zapisy przesłuchań prowadzonych po katastrofie oraz mapa sporządzona przez pilotów wykonujących lot szkoleniowy w okolicy.

Po nieudanej próbie w 2024 roku zespół wrócił na miejsce z nowoczesnym podwodnym dronem. Maszyna zlokalizowała wrak już podczas pierwszego skanowania dna, choć odkrycie potwierdzono dopiero po późniejszej analizie nagrań.

Czytaj więcej

Gdzie jest wrak MH370. Po 10 latach poszukiwania będą wznowione

Wrak samolotu Pan Am daje nadzieję rodzinom ofiar lotu MH370

– Jesteśmy jednocześnie oszołomieni i zachwyceni tym odkryciem, ale także pełni pokory wobec tragedii, która wydarzyła się w tym miejscu tak wiele lat temu – powiedział Russ Matthews, założyciel Air/Sea Heritage Foundation.

Moment odnalezienia wraku został zarejestrowany przez kamery programu "Expedition Unknown", którego premiera zaplanowana jest na jesień.

Zdaniem uczestników ekspedycji sukces poszukiwań może dać nadzieję rodzinom ofiar innych niewyjaśnionych katastrof lotniczych, w tym lotu Malaysia Airlines MH370, który zaginął w 2014 roku z 239 osobami na pokładzie.