Śledztwo prowadzone  jest pod kątem sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym – powiedział PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba. Podkreślił, że w sprawie będą powoływani biegli, którzy zapoznają się także z odczytem rejestratora autobusu.

- Analizujemy też, czy ta sprawa nie jest podobna do podobnego przypadku ze Śląska - dodał prok. Skiba. W czerwcu 2026 roku w Gliwicach doszło do zdarzenia z udziałem autobusu miejskiego. Z relacji kobiety kierującej pojazdem wynikało, że doszło do awarii elektroniki skutkującej zablokowaniem pedału gazu. Autobus wyhamował po wjeździe za skarpę, żadna z osób podróżujących nie została poszkodowana.

Prok. Skiba zaznaczył również, że ponieważ w wypadku są osoby poszkodowane, powołani zostaną biegli, by ocenić zakres ich obrażeń. Warszawski autobus jest zabezpieczony do dalszych działań prokuratorskich.

Sześcioro poszkodowanych w wypadku autobusu na Ochocie

Niedzielny wypadek spowodował autobus miejski Solaris Urbino 18, należący do Miejskich Zakładów Autobusowych. Sześć osób zostało poszkodowanych, dwie, w tym jedna nieletnia, zostały przewiezione do szpitala.

Według informacji przekazanych przez policję, autobus linii 186 miał najpierw zderzyć się z tramwajem, a następnie odjechać w kierunku ronda, uszkadzając po drodze siedem samochodów; ostatecznie wjechał do przejścia podziemnego, spychając do niego również jedno z aut.

Rzecznik Komendanta Stołecznego Policji podkom. Jacek Wiśniewski poinformował, że kierowcą autobusu był 58-letni Polak. Był trzeźwy, badanie narkotestem również dało wynik negatywny. Z relacji kierowcy wynika, że autobus mógł ulec awarii technicznej, miał problem z hamowaniem. Według Wiśniewskiego, w sumie w zdarzeniu uczestniczyło 14 samochodów osobowych.

Rzecznik MZA: nie było awarii pedału gazu

Rzecznik MZA Adam Stawicki przekazał w poniedziałek, że spółka uznaje za nieuprawnione wszelkie dywagacje o awarii pedału gazu jako możliwej przyczynie awarii. „W serii autobusów, z której pochodzi pojazd o numerze taborowym 7717, nie odnotowywano awarii tego urządzenia. Ewentualna awaria potencjometru, wedle posiadanej przez nas wiedzy, skutkowałaby unieruchomieniem pojazdu, a nie jego przyspieszeniem” – wyjaśnił.

Zaznaczył, że spółka jest w stałym kontakcie z producentem pojazdów, firmą Solaris Bus & Coach, która udziela wsparcia technicznego w zakresie eksploatacji pojazdów marki Solaris.

„Zaprzeczamy również dywagacjom na temat możliwego uzyskania zdalnego panowania nad pojazdem, co potwierdza także producent autobusów. Taka techniczna możliwość nie istnieje” – dodał Stawicki.