Zarzuty kasacji obrony sprowadzały się przede wszystkim do kwestii poczytalności sprawcy w momencie dokonywania zbrodni – sądy obu instancji uznały, że Jakub A. był wtedy poczytalny.
- Wielokrotnie w tego typu sprawach wnioski wyciągane są na podstawie tego, jak działa oskarżony, jak działa sprawca. W tym przypadku mieliśmy do czynienia z wyjątkowo precyzyjnym, przemyślanym, racjonalnym działaniem, które było oczywiście ohydne i obrzydliwe, ale na swój sposób było racjonalne i przygotowane w drobnych szczegółach. Biegli i sąd musieli to wziąć pod uwagę – mówił w uzasadnieniu oddalenia kasacji sędzia SN Michał Laskowski.
Czytaj więcej
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu podtrzymał karę dożywocia dla Jakuba A., oskarżonego o morderstwo 10-letniej Kristiny ze wsi Mrowiny na Dolnym Śląsku....
Zbrodnia na dziecku poruszyła całą Polskę
Do głośnej i bulwersującej zbrodni doszło 13 czerwca 2019 r. Tego dnia 10-letnia Kristina ok. godz. 13 wyszła ze szkoły w centrum wsi Mrowiny (woj. dolnośląskie), gdzie mieszkała; od domu dzielił ją kilometr. Ostatni raz była widziana 200 metrów od domu. Jej ciało znaleziono tego samego dnia w lesie - 6 km od Mrowin. Prokuratura poinformowała, że przyczyną śmierci 10-latki były liczne rany kłute klatki piersiowej i szyi. W akcie oskarżenia wyliczono 30 takich ran. Jakub A. został zatrzymany po czterech dniach - 16 czerwca 2019 r.
W październiku 2022 r., w pierwszej instancji Jakub A. został skazany za zabójstwo dziewczynki oraz za wcześniejsze podżeganie do tego czynu na dożywocie. Sąd Okręgowy w Świdnicy orzekł wówczas, że mężczyzna będzie mógł ubiegać się o przedterminowe zwolnienie z więzienia po upływie 30 lat. Wyrok zasadniczo utrzymał w lutym 2024 r. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu. Zdecydował, że A. będzie odbywał karę w systemie terapeutycznym, podwyższył kwotę zadośćuczynienia.
Prokuratura, ze względu na dobro rodziny, nie udzielała informacji o motywach tej zbrodni. Podano jedynie, że dziewczynka znała Jakuba A. Lokalne media sugerowały, że 22-latek był „zakochany” w matce zamordowanej dziewczynki i że z rodziną dziecka łączyły go więzy rodzinne.