Jak podają słowackie media, co najmniej pięć osób zostało rannych. Według niepotwierdzonych jeszcze informacji, przyczyną wypadku była awaria sygnalizacji dźwiękowej i świetlnej na przejeździe kolejowym po silnej burzy.
Kierowca autobusu przeżył, nikt z pasażerów pociągu nie ucierpiał w wypadku
Ofiary wypadku nie zostały jeszcze zidentyfikowane, przekazał minister spraw wewnętrznych Matúš Šutaj Eštok, który przybył na miejsce tragedii wraz z wiceszefem policji Rastislavem Polakovičem.
Czytaj więcej
W nocy z czwartku na piątek w Niemczech doszło do wypadku autokaru z Polski, w wyniku czego szesnaście osób zostało poszkodowanych, a część trafiła...
Ranni zostali przewiezieni do szpitali w Bratysławie, Nitrze, Komárnie i Levicach. Szpital w miejscowości Nové Zámky nie funkcjonuje po środowej burzy. Na miejscu zdarzenia interweniowały również śmigłowce z Bratysławy i Nitry.
W chwili wypadku w autobusie relacji Nové Zámky - Kolta znajdowało się ośmiu pasażerów i kierowca, który przeżył wypadek. Międzynarodowy pociąg z Pragi do Budapesztu przewoził około 200 osób. Żaden z pasażerów pociągu nie został ranny w wypadku. Natomiast po zdarzeniu doszło do pożaru lokomotywy pociągu.
Trwa ustalanie przyczyn wypadku z udziałem pociągu i autobusu
Minister Šutaj Eštok nie potwierdził informacji, że przyczyną wypadku mogła być awaria systemu sygnalizacji po burzy, która nawiedziła region w środę. "Na tym etapie przedwcześnie jest mówić, czy zawiódł czynnik ludzki, czy technologia. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby zbadać ten tragiczny wypadek" - powiedział minister.
Według doniesień medialnych, dwa pociągi jechały w przeciwnych kierunkach. Autobus najpierw stanął przed przejazdem kolejowym i opuszczonymi szlabanami. Jednak po przejeździe pierwszego pociągu szlabany zostały podniesione, a autobus wjechał na tory, gdzie został uderzony przez drugi pociąg.