Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego rzeczywista różnica w dochodach kobiet i mężczyzn jest znacznie większa, niż sugerują oficjalne statystyki.
  • Jak forma rozliczenia podatkowego małżonków ujawnia blisko sześciokrotnie większą lukę dochodową.
  • W którym obszarze nierówności finansowe między płciami są największe i przekraczają 35 procent.
  • Jaki model finansowy dominuje w małżeństwach i jaki ma to wpływ na pozycję ekonomiczną kobiet.

Przeciętne dochody kobiet (mediana) są prawie o 21 proc. niższe od mediany dochodów mężczyzn, a wśród rozliczających się wspólnie małżeństw różnica sięga niemal 32 proc. To niemal sześciokrotnie więcej niż przy rozliczeniu indywidualnym (5,5 proc.) - wynika z badania, które przeprowadzono na losowej próbie blisko 370 tys. rozliczeń PIT za 2025 r. z deklaracji złożonych za pośrednictwem portalu podatnik.info.

Czytaj więcej

Ważne, ile zarabiamy my, ale także ile zarabiają inni na tym samym stanowisku

W swej analizie eksperci serwisu oparli się na danych podatkowych użytkowników serwisu obejmujących nie tylko dochody z pracy, ale też z innych źródeł, w tym z emerytur, praw autorskich czy działalności wykonywanej osobiście. Okazało się, że mierzona w ten sposób luka dzieląca dochody kobiet i mężczyzn jest znacznie głębsza niż w przypadku porównywanej w statystykach luki płacowej, czyli różnicy w ich zarobkach. I to nawet przy porównaniu mediany, czyli środkowej wartości, która nie jest zaburzana przez najwyższe kwoty.

Luka płacowa kobiet i mężczyzn w Polsce maleje

Z ostatnich danych Eurostatu wynika, że nieskorygowana luka płacowa ze względu na płeć (bez uwzględnienia np. rodzaju, stażu i miejsca pracy, czy zawodu) zarówno w całej Unii, jak i w Polsce, maleje. W 2024 r. ta luka w przeliczeniu na godzinę pracy skurczyła się w Unii do 11,1 proc. z 12 proc. rok wcześniej, zaś w Polsce zmalała z 5,9 proc. do 4 proc., co oznacza, że kobiety zarabiały średnio tylko o 4 proc. mniej niż mężczyźni. Jak jednak pokazała analiza portalu podatnik.info, w porównaniu pełnych dochodów Polki wypadają znacznie gorzej. Najmniejsze różnice są w przypadku rozliczeń indywidualnych, czyli w grupie z dużym udziałem singli - tu przeciętne dochody kobiet były w ub. roku o 5,5 proc. niższe niż mężczyzn.

Czytaj więcej

Matkom jest dziś łatwiej o pracę, ale wciąż trudniej o podwyżkę i awans

Jednak już przy wspólnym rozliczeniu, z którego mogą korzystać małżonkowie, mediana dochodów kobiet była aż o 31,7 proc. niższa niż w przypadku mężczyzn. Jak zwracają uwagę autorzy analizy, w tym przypadku widać różnice w dochodach wynikające np. z faktu, że ktoś (najczęściej kobieta) pracuje na pół etatu albo zrobił sobie przerwę na opiekę.

W małżeństwach dochody kobiet są znacznie niższe

W rezultacie w prawie dwóch na trzech małżeństwach rozliczających się wspólnie to mężczyzna wykazał wyższy dochód, a przeciętny udział kobiety w dochodzie pary wynosił 39,5 proc. - W praktyce przypomina to raczej układ, w którym jedna pensja jest podstawą finansów gospodarstwa, a druga - istotnym, lecz mniejszym uzupełnieniem - zaznacza Anna Ciecierska z serwisu podatnik.info.

Z analizy wynika, że o tej różnicy nie decydują płace; w przypadku dochodów z umów o pracę mediana dochodów kobiet jest niższa o 8,9 proc. W działalności wykonywanej osobiście ta luka dochodowa ze względu na płeć wynosi niespełna 13 proc., zaś w prawach autorskich i innych prawach nieco ponad 20 proc.

Największa luka dochodowa między kobietami i mężczyznami jest na emeryturze

Największa jest w grupie osób wykazujących dochody z emerytur, rent i innych świadczeń - w tym przypadku mediana dochodów kobiet jest niższa o ponad 35 proc. Łącznie ich przeciętne dochody są o 20,8 proc. niższe niż mediana dochodów mężczyzn. Kobiety też są prawie 57 proc. większością wśród 10 proc. osób o najniższych dochodach. Z kolei wśród 5 proc. osób o najwyższej medianie dochodów ich udział spada do 39 proc.

Czytaj więcej

Zetki najbardziej zadowolone ze swoich zarobków

Autorzy analizy zaznaczają, że ich zestawienia nie należy odbierać jako dowodu, że małżeństwo pogłębia nierówność. Przypominają, iż wspólne rozliczenie daje korzyść podatkową wtedy, gdy dochody małżonków są nierówne - przy zbliżonych zarobkach nie opłaca się prawie wcale. Do tej grupy trafiają więc z definicji pary o zróżnicowanych dochodach, a sama wysokość luki jest w dużej mierze efektem tego, kto w ogóle wybiera taką formę rozliczenia.

Jak jednak podkreśla Anna Ciecierska, ułatwienie łączenia pracy i opieki - dostępna, stabilna opieka nad dziećmi oraz przewidywalne zasady pracy - mogą ograniczać sytuacje, w których koszt rodzicielstwa trwale obniża dochód jednej osoby - najczęściej kobiety.