Płaca minimalna będzie stanowiła 55 proc. przeciętnej

Polska płaca minimalna będzie w przyszłym roku najwyższa w porównaniu do przeciętnego wynagrodzenia w Unii Europejskiej. Nie wszystkie firmy poradzą sobie ze skokowym jej wzrostem o prawie 700 zł. Przestrzegają sami przedsiębiorcy

Publikacja: 09.07.2023 20:08

Płaca minimalna będzie stanowiła 55 proc. przeciętnej

Foto: Adobe Stock

Ryszard Florek, właściciel i prezes firmy produkującej okna dachowe Fakro stawia kwestię prosto: - Gdy przedsiębiorca wytrzyma presję płacową związaną z podnoszeniem płacy minimalnej – będzie płacił i przyjmował pracowników, jeśli nie wytrzyma, będzie zwalniał. Przedsiębiorca, który za mało płaci - traci pracowników, a ten, który płaci za dużo – traci firmę i innych reguł w gospodarce wolnorynkowej jeszcze nikt nie wymyślił – zaznacza jednak, że w większości branż brakuje pracowników, firmy więc stosują różne metody by nie musieć ich zwalniać nawet w kryzysowej sytuacji: - U nas w firmie ludzie pracują cztery dni, a płacimy za pięć. – prezes Fakro dodaje, że jeśli firmom nie uda się poszukać oszczędności przez poprawę efektywności, a ze względu na sytuację na rynku pracy będą podnosili płace, to klient będzie musiał drożej zapłacić za produktu.

Czytaj więcej

Dr hab. Marek Kośny: Już dziś płaca minimalna w Polsce jest zróżnicowana

Podniesienie płacy minimalnej dwa razy do 4242 zł od stycznia przyszłego roku, a od lipca do 4300 zł to wydatek dla firm i dla budżetu około przyszłego roku 35 mld zł. W tym ponad 21 mld zł będą to podwyżki, które otrzymają pracownicy, a niespełna 15 mld zł wyniosą podatki i składki od nowych pensji. Dziś (w poniedziałek) na temat rządowej propozycji podniesienia płacy minimalnej będą rozmawiali przedstawiciele rządu, organizacji pracodawców oraz związków zawodowych na posiedzeniu Rady Dialogu Społecznego. Rząd zaproponował zgodnie z przepisami i wysoką inflacją) dwukrotną podwyżkę najniższej pensji: od stycznia i od lipca.

Płaca minimalna: firmy nie poradzą sobie z presją

- Relacja do wynagrodzenia przeciętnego (tzw. współczynnik Katiza) będzie wynosić prawdopodobnie w tym roku 51 proc. a w przyszłym może być to nawet 54 proc. – przewiduje prof. Jacek Męcina z UW, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan. Byłaby to najwyższa wartość w Unii Europejskiej. – Tak wysoki wzrost płacy minimalnej może oznaczać spore kłopoty na rynku pracy, bo firmy, zwłaszcza małe i średnie nie poradzą sobie z presją płacową wszystkich pracowników, którzy będą porównywali swoje zarobki z minimalną, wzrost kosztów pracy może stać się bariera dla inwestycji, może wzrosnąć szara strefa – Jacek Męcina wymienia zagrożenia i uważa, że powinien zostać zmieniony mechanizm ustalania płacy minimalnej. – Dyrektywa unijna proponuje by uwzględnić także sytuacje konkurencyjną w branży czy w regionie.

Z szacunków rządowych wynika, że płacę minimalną ma ok. 3 mln osób. Im szybciej jest podnoszona tym zarabia ją więcej osób. Jeszcze kilka lat temu było to ok 1,5 mln pracowników. Podwyższa dotyczyć będzie między innymi 100 tyś. pracowników administracji rządowej i 300 tys. osób pracujących w samorządach. Z danych sprzed dwóch lat GUS wynika, że najwięcej osób z taką pensją pracowało w handlu, budownictwie, turystyce oraz niektórych branżach przetwórstwa przemysłowego (np. odzieżowym).

Zdzisław Siwiński, Wiceprezes Związku Rzemiosła Polskiego, tłumaczy: - Podwyżka płacy powinna być wynikiem wzrostu wydajności oraz inwestycji w nowoczesne technologie, a nie skutkiem decyzji politycznej. Pamiętać należy, że mówimy tu nie o pieniądzach, które słabo zarabiający pracownik otrzyma do "kieszenie". Każda podwyżka płacy minimalnej to wyższa składka ZUS i pochodnych składek, wyższy podatek od wynagrodzeń, konieczność udzielenia podwyżki wszystkim pracownikom firmy. Nie może być bowiem tak, że po kilku ,,ustawowych" podwyżkach płace pracowników się wypłaszczają. Choć podniesienie płacy minimalna ma na celu poprawę warunków życia dla pracowników, to niestety może jednocześnie przełożyć się negatywnie na sytuację finansową, przede wszystkim wielu małych i średnich firm. W poprzednim roku zamknęło się ponad 34 tysiące małych i średnich przedsiębiorstw, a obecnie co 20 minut zamyka się kolejne. – przypomina Sowiński.

Czytaj więcej

Piotr Lewandowski: Emerytura stażowa albo bez znaczenia, albo szkodliwa

Kazimierz Sedlak, dyrektor firmy Sedlak & Sedlak zaznacza: - Płaca minimalna ważna jest z punktu widzenia socjalnego, ale aby ja podnosić, musi rosnąć wydajność pracy, a gospodarka dobrze się rozwijać. Niestety nie mam poczucia, aby tak było w naszym kraju: wysoka inflacja, spowolnienie produkcji w wielu branżach, rosnący dług publiczny raczej przemawiają za tym, aby ograniczać dynamikę wzrostu płacy minimalnej. Jej tak wysokie skokowe podnoszenie może mieć negatywne konsekwencje: - wzrośnie szara strefa, przedsiębiorstwa zaczną ograniczać działalność i zwalniać pracowników, a młodym osobom wchodzącym na rynek pracy coraz trudniej będzie ją znaleźć – ekspert wymienia zagrożenia związane ze zbyt szybkim wzrostem płacy minimalnej. – Specjalista dodaje, że poważnym problemem, już obserwowanym w Polsce, jest coraz większe spłaszczenie wynagrodzeń: - Osoby wykwalifikowane zaczynają zarabiać niewiele więcej od otrzymujących płacę minimalną co napędza roszczenia płacowe. W tej chwili jesteśmy w czołówce UE pod względem relacji pomiędzy płacą minimalną a średnim wynagrodzeniem, ale nie nadąża z tym wydajność pracy, co w konsekwencji może doprowadzić do pogłębiania się problemów gospodarczych - dodaje Kazimierz Sedlak.

Ryszard Florek, właściciel i prezes firmy produkującej okna dachowe Fakro stawia kwestię prosto: - Gdy przedsiębiorca wytrzyma presję płacową związaną z podnoszeniem płacy minimalnej – będzie płacił i przyjmował pracowników, jeśli nie wytrzyma, będzie zwalniał. Przedsiębiorca, który za mało płaci - traci pracowników, a ten, który płaci za dużo – traci firmę i innych reguł w gospodarce wolnorynkowej jeszcze nikt nie wymyślił – zaznacza jednak, że w większości branż brakuje pracowników, firmy więc stosują różne metody by nie musieć ich zwalniać nawet w kryzysowej sytuacji: - U nas w firmie ludzie pracują cztery dni, a płacimy za pięć. – prezes Fakro dodaje, że jeśli firmom nie uda się poszukać oszczędności przez poprawę efektywności, a ze względu na sytuację na rynku pracy będą podnosili płace, to klient będzie musiał drożej zapłacić za produktu.

Pozostało 84% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Wynagrodzenia
Odprawa tysiąc razy wyższa od zarobków? Nowy prezydent: Dość tego!
Wynagrodzenia
Burza wokół pomysłów na płacę minimalną. Resort tonuje emocje
Wynagrodzenia
Płaca minimalna po nowemu. MRPiPS pracuje nad wdrożeniem dyrektywy UE
Wynagrodzenia
Premie i nagrody zaburzyły dane o średniej płacy. Kto dostał najwięcej?
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie
Wynagrodzenia
Może być trudniej o podwyżkę. Wielu odczuje realny spadek swoich dochodów
Materiał Promocyjny
Jak sztuczna inteligencja może być wykorzystywana przez przestępców cybernetycznych?