Reklama

Hezbollah spieszy z odsieczą?

Na północny Izrael spadły trzy rakiety wystrzelone z terytorium Libanu. Czy kontrolujący południowe rubieże tego kraju Hezbollah zamierza się włączyć do wojny?

Publikacja: 09.01.2009 02:52

Naharija – jeden z pocisków wystrzelonych z terytorium Libanu trafił w budynek mieszkalny

Naharija – jeden z pocisków wystrzelonych z terytorium Libanu trafił w budynek mieszkalny

Foto: AP

Katiusze uderzyły w dzielnicę mieszkalną w galilejskiej miejscowości Naharija. Jeden z pocisków trafił w dom. Kilka osób zostało lekko rannych, kilkanaście trafiło do szpitala z objawami szoku. W odpowiedzi izraelska artyleria odpaliła pięć pocisków w stronę miejsca, z którego odpalono katiusze.

W Izraelu natychmiast pojawiły się głosy, że – tak jak w 2006 roku – z odsieczą Hamasowi walczącemu z Izraelczykami w Strefie Gazy przyszła libańska, szyicka organizacja Hezbollah. Jej przedstawiciele jednak zaraz zaprzeczyli, by mieli cokolwiek wspólnego z tym incydentem. Potępił go rząd Libanu, który zapowiedział, że zrobi wszystko, by zatrzymać winnych i odpowiednio ich ukarać.

– Wygląda na to, że wbrew obawom to nic poważnego. Oprócz Hezbollahu w południowym Libanie działa kilka radykalnych organizacji palestyńskich uchodźców – powiedział „Rz” mieszkający w pobliżu Naharii izraelski dziennikarz Jack Khoury. – Na przykład Ludowy Front Wyzwolenia Palestyny. Prawdopodobnie to ich sprawka. Nie są jednak na tyle silni, by wyrządzić nam większe szkody – dodał.

Wczorajszy incydent może się jednak stać iskrą, która zapali beczkę prochu. Izrael ostrzegł Hezbollah, że w razie najmniejszej prowokacji jest gotów go zmiażdżyć. Hezbollah odpowiedział tym samym.

– Jesteśmy gotowi na odparcie agresji. Syjoniści zobaczą, że wojna sprzed dwóch lat, w której ich pokonaliśmy, była spacerkiem po parku w porównaniu z tym, co szykujemy dla nich tym razem – oświadczył przywódca ugrupowania Hassan Nasrallah.

Reklama
Reklama

Na wszelki wypadek na północy Izraela zamknięto wszystkie szkoły, a mieszkańcy dostali polecenie przygotowania do użytku podziemnych schronów. Podobne przygotowania poczyniono w południowym Libanie. Izraelscy eksperci przypominają, że zarówno Hezbollah, jak i Hamas są kontrolowane przez Iran. Niewykluczone, że jeśli zdecyduje się on na eskalację konfliktu, szyicka organizacja przystąpi do akcji.

Przez cały wczorajszy dzień trwały zacięte walki w Strefie Gazy. Izraelczycy zniszczyli co najmniej 60 celów. Zginęło wielu Palestyńczyków. W potyczce, do której doszło w dawnym osiedlu żydowskim Netzarim, zginęło trzech Izraelczyków.

Straty izraelskiej armii wzrosły do dziesięciu zabitych. Czterech cywilów zginęło w wyniku ostrzału południa Izraela. W tym samym czasie śmierć poniosło ponad 700 Palestyńczyków, w tym wiele kobiet i dzieci. Czerwony Krzyż oskarżył Izrael o nieudzielanie pomocy rannym Palestyńczykom. Pracownicy organizacji w jednym z zasypanych domów znaleźli wycieńczone małe dzieci przytulone do ciał martwych matek.

Ofiarą izraelskiego ataku padają też organizacje humanitarne. Z powodu śmierci w czasie izraelskiego ostrzału dwóch kierowców konwoju decyzję o zawieszeniu pomocy podjęła wczoraj ONZ-owska agencja UNRWA działająca w Gazie.

Izrael próbuje poprawić swój wizerunek. Wczoraj w geście dobrej woli wypuścił ze strefy dziesięć autokarów z mieszkańcami tego terytorium mającymi podwójne obywatelstwo. Jak dowiedziała się „Rz”, w grupie tej znajdowała się polska rodzina. Polka, jej posiadający polski paszport arabski mąż i trójka ich dzieci.

– Udało się to osiągnąć po długich negocjacjach. Cała piątka jest już w drodze na lotnisko w jordańskim Ammanie – powiedział „Rz” polski dyplomata.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama