[b]Co się stało, że Trybunał w Strasburgu zajął się skargą katyńską? Przez długie lata wydawało się to niemożliwe. [/b]
[b]Dr Ireneusz C. Kamiński: [/b]Skarga katyńska dotyczy wydarzeń odległych w czasie, dlatego rodziła skomplikowane problemy prawne. Jednak od samego początku konstruowałem ją w taki sposób, by stwarzała szansę na skuteczne postawienie zarzutów Federacji Rosyjskiej.
[b]Orzecznictwo Trybunału jednak temu nie sprzyjało?[/b]
Ono ewoluowało. To, co nas bardzo irytowało na początku, że nie możemy szybko wnieść skargi, okazało się potem wręcz błogosławieństwem. W 2009 roku Trybunał wydał przełomowe orzeczenia dotyczące między innymi obowiązku przeprowadzenia przez państwa skutecznego postępowania wyjaśniającego w przypadku na przykład śmierci. Były to orzeczenia, które odrywają obowiązek proceduralny od zasadniczego wydarzenia. Inaczej mówiąc, akt śmierci może być ulokowany gdzieś w historii i przed związaniem się danego państwa z europejską konwencją praw człowieka, a i tak obowiązek proceduralny (wyjaśnienia sprawy) danego państwa będzie istniał.
W ten sposób mogliśmy się odwołać do orzeczeń, które w zupełnie innej perspektywie prawnej postawiły sprawę katyńską. Gdybym pisał skargę w roku 2008, wyglądałaby ona zupełnie inaczej.