Reklama

Putin nie otworzy archiwum

Do symbolicznego gestu wobec naszego kraju nie dojdzie. Putin nie przekaże Tuskowi listy białoruskiej

Publikacja: 06.04.2010 21:36

Polski Cmentarz Wojenny w Katyniu został otwarty dopiero w roku 2000

Polski Cmentarz Wojenny w Katyniu został otwarty dopiero w roku 2000

Foto: Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski

Sprawa Polaków wymordowanych przez NKWD na Białorusi – prawdopodobnie 3870 osób – nazywana jest ostatnią wielką tajemnicą zbrodni katyńskiej. Do dziś nie są znane personalia ofiar oraz okoliczności ich śmierci.

Do wczoraj wyglądało na to, że w sprawie wreszcie nastąpi przełom. Z doniesień prasowych wynikało, że w „geście pojednania” Władimir Putin przekaże Donaldowi Tuskowi tajne dokumenty NKWD dotyczące tej sprawy, tzw. listę białoruską.

Miało to nastąpić w Katyniu podczas jutrzejszych uroczystości 70. rocznicy zbrodni. Jak się jednak okazuje, nadzieje strony polskiej okazały się płonne. Sekretarz prasowy Putina Dmitrij Pieskow ogłosił wczoraj, że rosyjski premier „nie planuje przekazania w Katyniu żadnych dodatkowych dokumentów dotyczących Polaków represjonowanych w Związku Sowieckim”.

– Otrzymaliśmy od naszych polskich kolegów pytanie w sprawie białoruskiego dossier. Niestety w Moskwie go nie znaleziono – powiedział Pieskow.

Według niego „obecnie w archiwach pozostały tylko akta postępowań karnych, których przekazywania nie praktykuje żadne państwo na świecie”.

Reklama
Reklama

– Niestety to prawda. Dokumentów dotyczących tej sprawy w Katyniu nie otrzymamy. Miałem już z Moskwy telefon w tej sprawie – powiedział „Rz” Adam Daniel Rotfeld, współprzewodniczący polsko-rosyjskiej grupy do spraw trudnych. – Powiedziałem Rosjanom, żeby szukali dalej. Sprawdzili dokumenty kolejowe i wojskowe. Muszą przecież być jakieś ślady.

W to, że dokumenty dotyczące zamordowania kilku tysięcy Polaków mogły „zaginąć”, nie wierzy chcący zachować anonimowość polski znawca postsowieckich archiwów.

– Cała ta historia z rzekomym „szukaniem” listy białoruskiej to od początku była blaga. Archiwa NKWD są znakomicie zachowane i posegregowane. Tam nic nie ginie. Rosja po prostu nie chce nam tych dokumentów dać – powiedział „Rz”.

Sprawa „nieznalezienia” listy katyńskiej to kolejne wydarzenie, które kładzie się cieniem na dziesiejszych uroczystościach. Kilka dni temu „Rz” ujawniła treść rosyjskiej odpowiedzi na skargę złożoną przez rodziny ofiar Katynia w Strasburgu. Rosjanie stwierdzili w niej m. in., że rehabilitacji zamordowanych nie przewidują, gdyż... nie udało się potwierdzić okoliczności schwytania polskich oficerów. „Nie ma nawet pewności, czy Polaków rzeczywiście rozstrzelano” – napisali Rosjanie.

– Niestety Putin stosuje wobec Polski podwójną strategię. Z jednej strony nic nieznaczące gesty, z drugiej twarde, wrogie fakty, które mówią same za siebie. To te ostatnie się liczą. Dziwię się, że są w Polsce ludzie, którzy dają się nabrać temu człowiekowi, byłemu podpułkownikowi KGB – powiedział „Rz” historyk Andrzej Nowak.

Wielu komentatorów, zarówno w Polsce, jak i w Rosji, nadal pokłada w uroczystościach katyńskich wielkie nadzieje. Według „Niezawisimej Gaziety” w ten sposób rosyjskie elity dystansują się od przestępstw „reżimu stalinowskiego”.

Reklama
Reklama

– Jeśli dwaj premierzy biorą udział w uroczystościach ku czci ofiar Katynia, to znaczy, że Katyń już nas nie dzieli – powiedział „Rz” Artiom Malgin, członek grupy ds. trudnych.

Podobnego zdania jest Fiodor Łukianow, redaktor naczelny czasopisma „Rosja w Globalnej Polityce”. – Gesty, jakie uczynił premier Putin, to efekt decyzji podjętych na szczeblu politycznym, po to, by pokazać, że Rosja chce poprawy stosunków z Polską – stwierdził w rozmowie z „Rz”.

Bardziej ostrożni są polscy politycy. – Podobnie jak za Gorbaczowa cała sprawa związana jest także z potrzebą pokazania Rosji na zewnątrz jako demokratycznego kraju – uważa eurodeputowany Paweł Kowal (PiS).

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama