- Z całego kraju przyjadą do Warszawy związkowcy, którzy co godzinę bedą się zmieniać przy trumnie pana prezydenta - mówi "Rz" Jacek Rybicki z Komisji Krajowej "Solidarności".

- To nasz obowiązek. Pan prezydent był wieloletnim działaczem "Solidarności". Jej wiceprzewodniczącym. Przez całe swoje życie szczególnie troszczył się o los ludzi pracy - dodaje Rybicki. Drugim sztandarem, który ma czuwać przy trumnach prezydenta i jego żony będzie sztandar wojskowy.