Reklama

Rywal był trudniejszy, ale znów 3:0 dla kandydata PO

Rozmowa z Małgorzatą Kidawą-Błońską, rzeczniczką sztabu Komorowskiego

Publikacja: 01.07.2010 04:07

[b]Rz: Kandydat PO miał trudniejsze zadanie niż w niedzielę?[/b]

[b]Małgorzata Kidawa-Błońska:[/b] Na pewno ta debata była inna. Inne były pytania i trochę inaczej była prowadzona. Poza tym zawsze trudniej jest utrzymać prymat, gdy tę pierwszą debatę się wygrało. Ale Bronisław Komorowski potwierdził, że obie debaty należały do niego. Podobnie jak w niedzielę finał należał do niego, bardzo też mi się podobał gest podania ręki z początku debaty. Choć trzeba przyznać, że Jarosław Kaczyński był lepiej przygotowany niż trzy dni temu, już nie lał wody.

[b]Prezes PiS zaskoczył kilka razy marszałka Sejmu, choćby podając program ministra Boniego.[/b]

To nie było zaskoczenie, bo my bardzo dobrze znamy ten program.

[b]Wytknął niespojność między wypowiedzią kandydata PO a programem rządu Platformy. [/b]

Reklama
Reklama

Miałam wrażenie, że Jarosław Kaczyński całego tego programu nie zna. Nie ocenia się takich dokumentów poprzez wyjęte z kontekstu jedno zdanie.

[b]Kaczyński wypomniał też gafy marszałka na temat powodzi.[/b]

Ta złośliwość pokazała, że prezes PiS wraca do swojego wizerunku sprzed kwietnia.

[b]Niedzielną debatę oceniła pani jako 3:0 dla Komorowskiego. Jak było tym razem?[/b]

Też powiem: 3:0, ale muszę dodać, iż Jarosław Kaczyński był zdecydowanie lepiej przygotowany niż poprzednio.

[b]Był trudniejszym przeciwnikiem?[/b]

Reklama
Reklama

Tak. Był lepiej przygotowany niż w niedzielę i to było widać.

[i]rozmawiała Dorota Kołakowska[/i]

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama