Reklama

Czy Bractwo Muzułmańskie obali Baszara Asada

Do najbardziej gwałtownych walk bliskowschodnich rewolucji dochodzi w piątki. Wtedy w meczetach odbywają się modły, po których na ulice wychodzą tłumy.

Publikacja: 29.04.2011 21:07

Czy Bractwo Muzułmańskie obali Baszara Asada

Foto: AFP

Nie inaczej było dzisiaj w Syrii. Opozycja ogłosiła „dzień gniewu" i wezwała obywateli do masowych protestów przeciwko prezydentowi Baszarowi Asadowi.

W wielu miastach Syrii tłumy, które po opuszczeniu świątyń zaczęły wznosić antyreżimowe okrzyki, zostały zaatakowane przez armię i policję. W ruch poszły pałki, gaz łzawiący i armatki wodne. W kilku miejscach żołnierze otworzyli ogień, używając ostrej amunicji. Są zabici i ranni. Coraz większą rolę wśród opozycjonistów odgrywa fundamentalistyczne Bractwo Muzułmańskie, które wprost wezwało swoich zwolenników do  udziału w protestach: „Reżim Asada szykuje ludobójstwo, które ma stłumić rewoltę młodych patriotów. Allah stworzył was wolnymi. Nie pozwólcie, by tyran robił z was swoich niewolników".

Już raz, w 1982 roku, Bractwo próbowało przejąć władzę w Syrii. Bunt został jednak krwawo stłumiony przez ówczesnego przywódcę Hafeza Asada, ojca obecnego prezydenta. Udział radykalnych islamistów w obecnych protestach wywołuje obawy na Zachodzie. Szczególnie w sąsiednim Izraelu.

– Zachód wychodzi z założenia, że lepsze jest znane zło niż nieznane. Dlatego nie potępia w zdecydowany sposób Asada, co on odbiera jako carte blanche na mordowanie własnych obywateli. Zachód daje dyktatorowi licencję na zabijanie – powiedział „Rz" Nadim Shehadi, ekspert brytyjskiego instytutu Chatham House.

Izraelczycy przekonują jednak, że gdyby kontrolę nad krajem rzeczywiście przejęło Bractwo, to na Bliskim Wschodzie powstałby drugi Iran. – Zgoda, Asad nie jest sympatycznym facetem, jest jednak przewidywalnym świeckim władcą. Dla Izraela najlepiej byłoby więc, gdyby utrzymał się przy władzy, ale pod naciskiem opozycji zliberalizował swój reżim – powiedział „Rz" izraelski politolog prof. Hillel Frisch.

Reklama
Reklama

Tymczasem w syryjskich strukturach siłowych, na których dyktator opiera swoją władzę, pojawiły się pęknięcia. Według opozycji część batalionów wojska wysłanych do miasta Dara, które jest centrum rewolucji, odmówiła strzelania do tłumu. Podobno doszło tam do wymiany ognia pomiędzy żołnierzami.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama