Reklama

Tarcza pod osłoną superradaru

Na budowę systemu obrony przeciwrakietowej państwo przeznaczy 8 – 12 mld zł – szacuje BBN.

Aktualizacja: 12.04.2013 09:12 Publikacja: 12.04.2013 01:32

Stacja radarowa w Szypliszkach, w Polsce powstaną takie trzy

Stacja radarowa w Szypliszkach, w Polsce powstaną takie trzy

Foto: Rzeczpospolita, Michał Kość Michał Kość

Prezydent Bronisław Komorowski podpisze dzisiaj ustawę, która ma zagwarantować finansowanie programu obrony przeciwrakietowej. Biuro Bezpieczeństwa Narodowego ujawniło szczegóły budowy tego systemu.

Nowelizacja ustawy o przebudowie i modernizacji technicznej oraz finansowaniu sił zbrojnych będzie obowiązywać w latach 2014–2023. Przewiduje ona, że w ramach 1,95 proc. PKB, które co roku w budżecie jest zapisywane na obronność, na obronę przeciwrakietową będzie przeznaczana wysokość „corocznych przyrostów planowanych wydatków", nie mniej jednak niż 20 proc. kwoty przeznaczanej na modernizację wojska.

– To oznacza, że na budowę tego systemu będzie przeznaczane 4–5 proc. całego budżetu MON w ciągu dekady – mówi szef BBN gen. bryg. Stanisław Koziej.

Z szacunków biura wynika, że w tym czasie na budowę „tarczy antyrakietowej" może zatem zostać przeznaczonych 8–12 mld zł.

Polski system przeciwrakietowy ma być dostosowany do obrony przede wszystkim przed rakietami krótkiego zasięgu, a częściowo także średniego.

Reklama
Reklama

– Do zwalczania, w ich końcowej fazie lotu, rakiet, które mogą atakować obiekty na naszym terytorium bądź też nasze zgrupowania wojsk – tłumaczy szef BBN.

Budowa systemu jest niezbędna, bo nasza obrona przeciwlotnicza jest przestarzała. Wszystkie zestawy przeciwlotnicze wykorzystywane teraz przez armię oparte są na technologiach z czasów ZSRR. Zostały one wprowadzone do uzbrojenia jeszcze w latach 70. i 80. ubiegłego stulecia.

Armia już określiła, z jakich elementów będzie się składał system obrony przeciwrakietowej. Do 2022 roku ma kupić m.in. sześć baterii rakietowych średniego zasięgu (będą raziły cele powietrzne do 100 km i posiadały zdolność zwalczania rakiet balistycznych), 11 baterii zestawów krótkiego zasięgu (mogą zestrzelić cele w odległości do 25 km), 400 zestawów przeciwrakietowych PIORUN, 77 samobieżnych zestawów rakietowych POPRAD, ponadto 19 stacji radiolokacyjnych Bysta i osiem kompletów radarów Soła.

– Ustawa będzie działała od 2014 roku, ale już w tym roku będzie można przygotowywać przetargi na zakup elementów systemu – uważa gen. Koziej.

Tarcza ta nie pokryje jednak całego terytorium Polski. Zestawy rakietowe (będzie można je przemieszczać) mają osłaniać zgrupowanie wojsk, jak i ważne dla funkcjonowania państwa ośrodki administracyjne, np. Warszawę, a także lotniska i porty. Z planów MON wynika, że pierwsze baterie rakietowe wojsko otrzyma już w 2017 roku.

Prezydent podpisze ustawę na terenie 184. posterunku radiolokacyjnego dalekiego zasięgu w Szypliszkach koło Suwałk (Podlaskie). – Jednostka ta po 31 grudnia będzie prowadziła rozpoznanie przestrzeni powietrznej w ramach krajowego i NATO-wskiego systemu obrony powietrznej – mówi gen. Lech Konopka z BBN.

Reklama
Reklama

Stacja w Szypliszkach jest wyposażona w najnowocześniejsze urządzenia do wykrywania i śledzenia taktycznych rakiet balistycznych. Niespodziewanie BBN przekazał dziennikarzom nieznane dotąd informacje dotyczące tej stacji. Może ona wykrywać obiekty z odległości 470 km, czyli obejmuje zasięgiem kraje bałtyckie, ale także niemal całą Białoruś i okręg kaliningradzki.

– W Polsce powstają trzy takie stacje – dodaje gen. Konopka. Druga jest zlokalizowana w miejscowości Chruściel koło Malborka, a trzecia w miejscowości Roskosz koło Białej Podlaskiej.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama