Reklama

Wylane kubły kolorowej farby na pl. Zbawiciela. Przy spalonej "Tęczy"

Nad ranem grupa młodych ludzi wylała kubły z kolorową farbą na jezdnię i chodnik przy Placu Zbawiciela, tuż przy spalonej "Tęczy". Farba została błyskawicznie usunięta przez służby miejskie.

Publikacja: 15.11.2013 10:30

Spalona Tęcza

Spalona Tęcza

Foto: rp.pl, Janina Blikowska blik Janina Blikowska

Kubły z farbą zostały wylane prawdopodobnie w akcie poparcia dla odbudowy zniszczonej w czasie Marszu Niepodległości Tęczy.

Na farbie ślizgali się kierowcy. Oburzeni podkreślali, że droga, na której odbywa się ruch, nie jest miejscem protestów.

Tęcza - instalacja artystyczna autorstwa Julity Wójcik - została spalona podczas marszu z okazji Dnia Niepodległości. Tęczę tworzyło 16 tys. kolorowych, sztucznych kwiatów. Powstała na zamówienie Instytutu Adama Mickiewicza w celu uczczenia polskiej prezydencji w Unii Europejskiej. Początkowo była eksponowana w Brukseli. Autorka zdecydowanie odcina się od przypisywania jej jakichkolwiek treści, związanych z polityką, czy ruchami społecznymi.

Prezydent stolicy zapowiedziała, że instalacja będzie odnowiona.

- Musimy się nauczyć szanowania cudzej wolności. Nie może być tak, że ktoś niszczy dobro publiczne, nawet jeśli uważa, że ono jest nie w tym miejscu i nie tak powinno wyglądać. Dlatego uważam, że powinniśmy to za każdym razem odnawiać. Dlatego, że jeżeli pozwolimy i ustąpimy przed chuligaństwem, niszczeniem, to znaczy, że ono z nami wygrało. Ja sobie nie pozwolę na to, żeby to wygrało, także ile razy trzeba będzie odbudowywać, tyle razy będziemy - mówiła Hanna Gronkiewicz-Waltz na konferencji prasowej.

Reklama
Reklama

Instalacja paliła się już 5 razy. Ostania renowacja, wykonana na 3 dni przed 11 listopada, kosztowała ponad 60 tys zł. Ratusz obliczył straty związane z jej spaleniem na 70 tysięcy przy 120 tysiącach złotych wszystkich strat wykazanych po tegorocznym Marszu Niepodległości.

Mieszkańcy, których te akty wandalizmu oburzyły od kilku dni przychodzą na plac i dekorują spaloną tęczę kwiatami.

Po południu pod spaloną tęczą na Placu Zbawiciela odbędzie się happening warszawiaków. Chcą zaprotestować przeciw wywoływaniu takich zamieszek, do jakich doszło podczas poniedziałkowego Marszu Niepodległości.

Pojawiają się pomysły zmiany jej wyglądu. Jedna z propozycji - to barwy biało-czerwone. Autorzy pomysłu argumentują, że kolory narodowe nie powinny budzić w nikim negatywnych skojarzeń. Drugą propozycją jest odtworzenie  tęczy w barwach polsko - węgierskich. Ma pokazywać przyjaźń obu krajów. Inicjator - Rafał Staniszewski zapowiada rozpoczęcie oficjalnych starań w placówkach dyplomatycznych obu krajów, Towarzystwie Przyjaźni Polsko-Węgierskiej i Urzędzie Miasta.

Rzecznik Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy - Bartosz Milczarczyk, zapewnia, że jeżeli któryś z inicjatorów pomysłu na nowe barwy "Tęczy" zgłosi się do urzędu, nie zostanie odesłany.

Spłonęła tęcza w centrum Warszawy. "Wydawało mi się, że jesteśmy już dalej w tolerancji"

Reklama
Reklama
Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama