„Było to jeszcze w kwietniu. Do centrum kultury w Słowiańsku należącego do Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej weszły grupy dobrze zbudowanych mężczyzn, których nikt wcześniej tu nie widział. Nieśli brezentowe torby i drewniane skrzynki. Następnego ranka z centrum zwanego Villa Maria wyszli uzbrojeni mężczyźni w maskach, zaułkami miasteczka dotarli do komendy milicji w Słowiańsku, zdobyli ją, a potem zaczęli serię napadów na budynki ukraińskiej administracji w sąsiednich miejscowościach". Tak „New York Times" opisał na podstawie opowieści świadków początek separatystycznych rozruchów w obwodach donieckim i ługańskim.