Chuck Norris świętował w zeszłym tygodniu swoje 86. urodziny. Z tej okazji opublikował w mediach społecznościowych wpis, w którym znalazł się film z jego sparingu z trenerem boksu. Napisał w nim: „Nie starzeję się. Wchodzę na wyższy poziom. Mam dziś 86 lat! Nie ma to jak odrobina wesołej zabawy w słoneczny dzień, żeby znów poczuć się młodo. Jestem wdzięczny za kolejny rok, dobre zdrowie i szansę, by nadal robić to, co kocham. Dziękuję wam wszystkim za to, że jesteście najlepszymi fanami na świecie. Wasze wsparcie przez te wszystkie lata znaczyło dla mnie więcej, niż kiedykolwiek będziecie w stanie sobie wyobrazić”.
Chuck Norris trafił do szpitala na Hawajach
Czytaj więcej
Nie żyje Halina Kowalska-Nowak, aktorka znana m.in. z ról w filmach „Nie lubię poniedziałku” czy „Nie ma róży bez ognia”, a także z serialu „Altern...
Norris od 2015 r. był właścicielem domu wartego 7 milionów dol. na północnym wybrzeżu Kauai – wyspy należącej do archipelagu Hawaje i często przebywał tam z rodziną. Według porannych doniesień aktor trafił do szpitala po nagłym incydencie medycznym. Dokładny charakter zdarzenia nie był znany. Jak donosił The Independent, który powołuje się na portal TMZ, Norris był przytomny i w dobrym humorze. Kilka godzin później rodzina poinformowała o jego śmierci.
Dla świata był „Strażnikiem Teksasu”, dla nich sercem rodziny. Bliscy żegnają legendę
„Chociaż chcielibyśmy zachować okoliczności tego zdarzenia w prywatności, prosimy wiedzieć, że odszedł w otoczeniu rodziny i w spokoju.” - przekazali jego najbliżsi w oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych.
„Dla świata był mistrzem sztuk walki, aktorem i symbolem siły. Dla nas był oddanym mężem, kochającym ojcem i dziadkiem, niesamowitym bratem oraz sercem naszej rodziny. Żył w wierze, z poczuciem celu i niezachwianym oddaniem dla ludzi, których kochał. Poprzez swoją pracę, dyscyplinę i życzliwość inspirował miliony ludzi na całym świecie i wywarł trwały wpływ na tak wiele istnień.” - wspominają najbliżsi.