Czas zimowy był dla mnie niezwykle intensywny zawodowo ze względu na zamykanie nowej książki. Z tego powodu skupiałam się głównie na literaturze popularnonaukowej dotyczącej techniki kryminalistycznej oraz na klasyce kryminału, a nic nie smakuje tak wybornie jak stary dobry Sherlock Holmes Artura Conana Doyle'a, który nieustająco imponuje przenikliwością umysłu i błyskotliwością. Przeczytałam również książkę mojego ulubionego włoskiego autora Donata Carrisiego, który jak nikt potrafi pisać o ludzkim mroku. Choć „Edukacja motyli” została zakwalifikowana gatunkowo jako thriller psychologiczny, dla mnie jest bardziej opowieścią o cierpieniu oraz różnych obliczach miłości, winy i strachu oraz o potędze ognia, tego rzeczywistego i tego, który pali ludzką duszę.