– Jesteśmy zobowiązani, żeby zachować pamięć o przeszłości, i będziemy to robić niezależnie od tego, jak gorzka jest prawda – zapewniał premier Rosji.
– Wiemy, co czują rodziny katyńskie, bo kaci zabijali ludzi niezależnie od ich pochodzenia, rasy i religii – podkreślał. Putin mówił też o nieludzkich zbrodniach totalitaryzmu, pamięci i wstydzie. Ale o tym, że „zbrodni katyńskiej dokonał Józef Stalin”, powiedział dopiero na konferencji prasowej w Smoleńsku.
– Musimy mieć siłę i odwagę wszystko otworzyć. Aby droga do pojednania była jak najkrótsza i najprostsza. Dla Polski ważne jest każde nazwisko, każda informacja, każde świadectwo – podkreślał w Katyniu Donald Tusk, dając do zrozumienia, że Polska liczy na ujawnienie wszystkich dokumentów.
Uroczystości w 70. rocznicę zbrodni rozpoczęły się od ekumenicznej modlitwy i apelu pamięci na cmentarzu polskich oficerów. Premierzy przemówienia wygłosili, stojąc na rozwidleniu dróg między polską i rosyjską częścią Kompleksu Memorialnego Katyń.
Wśród gości zaproszonych przez Putina na wspólne obchody w Lesie Katyńskim byli m.in. były premier Tadeusz Mazowiecki, eksprezydent Lech Wałęsa oraz Andrzej Wajda, którego film „Katyń” kilka dni temu po raz pierwszy wyemitowała rosyjska telewizja.