Reklama

Czyje nazwiska ujawni IPN

Na stronach internetowych Biuletynu Informacji Publicznej pojawią się jutro pierwsze nazwiska pracowników SB oraz inwigilowanych przez nich osób. IPN ujawni m.in. informacje o znanych sędziach i politykach

Publikacja: 18.09.2007 13:27

11 maja Trybunał Konstytucyjny ogłosił wyrok w sprawie ustawy lustracyjnej. Dzień wcześniej poseł Pi

11 maja Trybunał Konstytucyjny ogłosił wyrok w sprawie ustawy lustracyjnej. Dzień wcześniej poseł PiS Arkadiusz Mularczyk zarzucił sędziom Marianowi Grzybowskiemu i Adamowi Jamrozowi współpracę z SB

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek

- To będzie specjalnie przygotowana aplikacja, która zostanie podzielona na cztery kategorie. Znajdą się w niej trzy katalogi IPN plus osoby publiczne. Nazwiska tych osób ułożone będą w kolejności alfabetycznej - mówi Andrzej Arseniuk, rzecznik IPN. Katalogi mają być sukcesywnie uzupełniane. - To pierwsza transza, z czasem dojdą kolejne nazwiska. Z osób publicznych w pierwszej kolejności znajdą się tam zajmujące najważniejsze stanowiska w państwie - prezydent, marszałkowie Sejmu i Senatu oraz premier - dodaje Arseniuk. Oprócz nich pojawią się nazwiska sędziów, co wcześniej zapowiadał prezes IPN Janusz Kurtyka.

Taka kolejność dziwi prezesa Trybunału Konstytucyjnego Jerzego Stępnia, przepisy lustracyjne w zakresie ujawniania teczek najpierw wymieniają bowiem rząd i parlamentarzystów. - Kryterium, jakim kieruje się IPN, zaczynając publikację od sędziów, jest nieeleganckie -mówi "Rz" Stępień.

Decyzji IPN broni jednak Antoni Dudek, doradca prezesa instytutu. - Gdyby najpierw były opublikowane materiały na temat parlamentarzystów, pojawiłby się zarzut, że IPN miesza się w kampanię wyborczą -tłumaczy.

Publikację katalogów wymusiła na IPN nowa ustawa lustracyjna, podobnie jak termin umieszczenia ich w Internecie, który właśnie upływa.

W katalogach znajdą się opisowe informacje o tym, co zachowało się w archiwach na temat każdej z osób. Będą to: dane osobowe, opis kategorii pracy, służby lub współpracy, informacje o rodzajach dokumentów zgromadzonych w zasobie archiwalnym IPN, przebieg pracy z organami bezpieczeństwa oraz treść zapisów ewidencyjnych.

Reklama
Reklama

Osoby, które zostaną umieszczone w tych spisach, mogą przesyłać wyjaśnienia, sprostowania i uzupełnienia. -Sprostowania z pewnością zamieścimy - zapewnia rzecznik IPN Arseniuk. Osoby niezadowolone będą mogły wytoczyć też proces w sądzie.

-Instytut będzie publikował tylko dokumenty. Nie będzie w nich oceniał, czy ktoś był tajnym i świadomym współpracownikiem. Opublikuje tylko zapisy rejestracyjne takich osób (publikację katalogu współpracowników SB zakwestionował w maju Trybunał - red). Na przykład są takie zapisy dotyczące sędziów Jamroza i Grzybowskiego -mówi poseł PiS Arkadiusz Mularczyk, który bronił w Trybunale ustawy lustracyjnej.

Ryszard Kalisz (SLD) podkreśla: - Co innego katalogi, a co innego wykaz osób pełniących najważniejsze funkcje w państwie. W pierwszym przypadku można to zrobić w skróconej formie, w drugim musi być opublikowana cała teczka, wszystko, co się w niej znajduje. Jeśli IPN tego nie zrobi, złamie prawo. Polityk SLD zaznacza, że IPN musi wytłumaczyć, dlaczego na liście znalazły się te, a nie inne osoby.

IPN ma też problem z zamieszczeniem katalogu osób inwigilowanych, gdyż na podanie każdego nazwiska musi mieć zgodę prześladowanego przez SB. Instytut rozesłał już listy z takim pytaniem, ale dostał na razie niewiele odpowiedzi. Katalogi będzie można znaleźć na stronie www.bip.gov.pl.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama