Bogdan Święczkowski trafił do TK w 2022 r. i był ostatnim sędzią nominowanym przez PiS na dziewięcioletnią kadencję. Przez lata był osobą blisko związaną ze Zbigniewem Ziobrą – pełnił funkcje prokuratora krajowego, zastępcy prokuratora generalnego oraz szefa ABW. Jego polityczne korzenie są więc oczywiste.
Silny człowiek od Ziobry
Zaraz po wejściu do TK był typowany na następcę Julii Przyłębskiej jako człowiek, który poradzi sobie z presją polityczną wywieraną na sąd konstytucyjny przez ówczesną opozycję. Nawiązał do tego w poniedziałek w krótkim wystąpieniu Andrzej Duda, wskazując, że na tym stanowisku potrzebny jest doświadczony i silny człowiek.
Czytaj więcej
Na czele Trybunału Konstytucyjnego stanie Bogdan Święczkowski. Prezydent powołał go w poniedziałe...
Wybór prezydenta był do przewidzenia. Kontrkandydat Święczkowskiego, sędzia Bartłomiej Sochański, był lansowany przez Julię Przyłębską, która chciała tym samym dokonać sukcesji władzy w TK.
Andrzej Duda w przeszłości zachowywał dystans wobec stylu sprawowania funkcji przez odchodzącą prezes. Na przykład w czasie buntu sędziów przeciwko jej prezesurze, który rozpoczął się blisko dwa lata temu i doprowadził do blokady orzeczniczej TK w najważniejszych sprawach, prezydent nie udzielił Przyłębskiej jednoznacznego poparcia.