O sprawie pisze „Spiegel”. Według poufnego raportu niemieckich władz bezpieczeństwa, w godzinach wieczornych 3 i 4 grudnia nad rozległym kompleksem wojskowym USA, który służy Amerykanom jako węzeł wojskowy w Europie, zaobserwowano liczne drony.
Mimo intensywnych poszukiwań nie odnaleziono operatora lub operatorów dronów. Jak wynika z ustaleń „Spiegla”, to kolejny taki incydent w ostatnich tygodniach. Tajemnicze drony, których pochodzenia nie udało się ustalić, widywano także nad obiektami należącymi do koncernu obronnego Rheinmetall i chemicznego giganta BASF.
Czytaj więcej
Drony "prawdopodobnie komercyjnego typu" pojawiły się w pobliżu wojskowej bazy lotniczej (Baza 57 Aeriană), przylegającej do portu lotniczego Konst...
„Ściśle współpracujemy z władzami niemieckimi”
W odpowiedzi na prośbę „Spiegla” armia amerykańska potwierdziła podejrzane loty dronów nad Ramstein. - Na początku grudnia w okolicy i nad bazą lotniczą Ramstein zaobserwowano kilka małych bezzałogowych systemów powietrznych; nie miały one żadnego wpływu na mieszkańców bazy lub znajdujące się tam obiekty sprzętu wojskowego – powiedziała rzeczniczka bazy. - Ściśle współpracujemy z władzami niemieckimi w sprawie tego incydentu – dodała.
Czytaj więcej
Tajemnicze drony latające nad New Jersey wprawiają mieszkańców i urzędników w osłupienie. Nikt nie wie, co o tym myśleć - ani gubernator, ani człon...
Śledztwo w sprawie „działania w celach sabotażowych”
Ewentualne loty szpiegowskie od miesięcy zajmują niemieckie służby bezpieczeństwa. Latem podejrzany samolot wojskowy wielokrotnie przelatywał nad terminalem LNG w Brunsbüttel w Szlezwiku-Holsztynie.
Prokuratura we Flensburgu wszczęła śledztwo w związku z podejrzeniem „działania w celach sabotażowych". O sprawie powiadomiono także Bundeswehrę. Jak dotąd – zauważa ”Spiegel” - nie udało się znaleźć dowodów na to, że loty dronów służyły celom sabotażowym lub szpiegowskim.