Według doniesień mediów przestrzeganie rozejmu w Libanie było jednym z kluczowych warunków dalszego dialogu. W ocenie Teheranu warunek ten został naruszony, co skłoniło irańskich negocjatorów do wstrzymania kontaktów i wymiany dokumentów prowadzonych przez pośredników.
Teheran stawia warunki
Władze Iranu domagają się natychmiastowego zakończenia działań wojennych prowadzonych przez Izrael zarówno w Strefie Gazy, jak i w Libanie. Oczekują również całkowitego wycofania izraelskich sił zbrojnych z terytorium Libanu.
Czytaj więcej
Izrael przeprowadził ponad 120 uderzeń powietrznych na Liban w ciągu doby, a premier Izraela Beniamin Netanjahu oświadczył, iż izraelska armia rozs...
Agencja Tasnim podkreśla, że dopóki postulaty Teheranu oraz wspieranych przez niego ugrupowań określanych jako „oś oporu” nie zostaną spełnione, wznowienie negocjacji z USA nie będzie możliwe.
Według strony irańskiej zawieszenie broni między Iranem a USA bezwarunkowo obowiązuje na wszystkich frontach, w tym w Libanie. „Naruszenie zawieszenia broni na jednym froncie jest naruszeniem zawieszenia broni na wszystkich frontach” – napisał w mediach społecznościowych irański minister spraw zagranicznych Abbas Araghchi.
Groźby dotyczące szlaków morskich
Według irańskiej agencji wśród rozważanych przez Teheran i jego regionalnych sojuszników działań znajduje się możliwość całkowitego zamknięcia cieśniny Ormuz. Wspomniano również o aktywizacji innych obszarów napięć, w tym rejonu cieśniny Bab al-Mandab przy południowym wejściu do Morza Czerwonego.
To strategiczny szlak żeglugowy, na którym w przeszłości wspierani przez Iran jemeńscy rebelianci Huti przeprowadzali ataki na przepływające statki handlowe.
Izrael uderza w południowy Bejrut
W poniedziałek premier Izraela Benjamin Netanjahu polecił wojsku przeprowadzenie ataku na dzielnicę Dahieh w południowej części Bejrutu, uznawaną za bastion Hezbollahu.
Wcześniej informowano, że izraelskie wojsko zarządziło ewakuację mieszkańców południowych przedmieść Bejrutu i ostrzegło, że jeśli Hezbollah będzie nadal ostrzeliwał rakietami izraelskie miasta i miasteczka, nastąpi atak na te cele – powiedział rzecznik armii Avichai Adraei.
Jak przekazał jeden z izraelskich urzędników cytowanych przez CNN, plany dotyczące operacji zostały wcześniej skoordynowane ze Stanami Zjednoczonymi. Amerykańska administracja nie przedstawiła dotąd oficjalnego komentarza w tej sprawie.