O godzinie 1.20 Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało, że „w związku z aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, wykonującego uderzenia z użyciem środków napadu powietrznego na terytorium Ukrainy, w naszej przestrzeni powietrznej operuje wojskowe lotnictwo”.
Nocny atak Rosji na Ukrainę. Polskie i francuskie myśliwce poderwane
„Zgodnie z obowiązującymi procedurami Dowództwo Operacyjne RSZ uruchomiło niezbędne siły i środki pozostające w dyspozycji. Naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan gotowości. Działania te mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej i jej ochronę, w szczególności w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów” – czytamy w komunikacie. Informacja o zakończeniu operowania myśliwców (oprócz myśliwców polskich w powietrzu były też francuskie maszyny) pojawiła się o 3.35.
Na rosyjskim kanale SHOT w serwisie Telegram czytamy, że Rosjanie użyli do ataku dronów-kamikadze Gerań, pocisków Iskander oraz pocisków hipersonicznych Cyrkon. Ukraińskie Siły Powietrzne informowały też o wystrzeleniu pocisków manewrujących Kalibr.
Duże zniszczenia w Kijowie po nocnym ataku Rosji
Tymczasem z Ukrainy płyną informacje o tym, że celem ataku Rosjan był m.in. Kijów, który w ostatnich tygodniach jest regularnie atakowany z powietrza przez Rosjan. Timur Tkaczenko, szef kijowskiej administracji wojskowej poinformował, że w ataku rannych zostało co najmniej 29 osób, w tym dwoje dzieci (jedno z nich ma trzy lata). Wiadomo też o trzech ofiarach śmiertelnych. 21 rannych zostało hospitalizowanych.
Czytaj więcej
Ukraiński minister obrony ogłosił rozpoczęcie „logistycznego lockdownu” najeźdźczych wojsk. Zmasowane ataki dronami już doprowadziły do braku paliw...
Mer Kijowa Witalij Kliczko poinformował, że w rejonie hołosijiwskim ukraińskiej stolicy w płomieniach stanęły pawilony handlowe, a także parking. Pożar objął też budynki niemieszkalne w rejonie podilskim, na który spadły szczątki strąconej rakiety. W tym samym rejonie uszkodzony został ośmiopiętrowy budynek. Zapaliły się też niemieszkalne budynki w rejonie darnyckim.
Z informacji przekazywanych przez Kliczkę wynika, że w rejonie hołosijiwskim częściowo zniszczona została placówka ochrony zdrowia. Z kolei w rejonie sołomiańskim ogień pojawił się na siódmym i ósmym piętrze 23-piętrowego budynku, uszkodzony został również 14-piętrowy budynek mieszkalny. Pożar wybuchł też w wieżowcu w rejonie swiatoszyńskim. W rejonie obołońskim szczątki strąconego drona bądź rakiety spadły na terenie przedszkola.
W rejonie darnyckim pożar wybuchł na stacji benzynowej.
W związku z atakiem doszło do przerw w dostawach prądu w rejonach obołońskim, podilskim i swiatoszyńskim.
Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych Ukrainy informuje też o uszkodzeniach budynków mieszkalnych i infrastruktury cywilnej w całym obwodzie kijowskim. W rejonie buczańskim doszło do pożaru budynku mieszkalnego, który objął 100 m2. Pożar objął też 500 m2 przestrzeni magazynowej w miejscowości Sofijiwśka Borszczahiwka.
Celem rosyjskiego ataku były też m.in. Dniepr i Charków. W Dnieprze częściowo zawalił się piętrowy budynek mieszkalny, w którym wybuchł pożar – poinformował gubernator obwodu dniepropietrowskiego Ołeksandr Ganża. Początkowo informowano, że w wyniku ataku, z powodu odniesionych obrażeń, zmarła 73-letnia mieszkanka miasta, a dwie inne osoby – 49-letnia kobieta i 50-letni mężczyzna – zostały ranne. Nad ranem Ganża poinformował jednak, że w ataku zginęło pięć osób, a 25 zostało rannych.
W Charkowie rannych zostało siedem osób, w tym dziecko (11-letnia dziewczynka) – wynika z informacji przekazywanych przez gubernatora obwodu charkowskiego, Ołeha Synehubowa. Wszyscy ranni to mieszkańcy rejonu słobodskiego.
Więcej informacji wkrótce