Reklama
Rozwiń
Reklama

Strefa Gazy: wojna czy pokój

Negocjacje pokojowe w Egipcie weszły w ostatnią fazę. Wojna w Gazie może się zakończyć lada dzień

Publikacja: 17.01.2009 02:10

Przez cały piątek w Kairze toczyły się intensywne negocjacje. Wreszcie egipska prasa – powołując się na wysokich przedstawicieli rządu – poinformowała, że obie strony są gotowe na zawieszenie broni. Zarówno Izrael, jak i Hamas miały się zgodzić na wstrzymanie ognia w sobotę. Tego samego dnia izraelskie jednostki miałyby rozpocząć wycofywanie się ze Strefy Gazy.

Na teren bombardowanego przez trzy tygodnie terytorium wpuszczono by międzynarodową pomoc, a kontrolę granic Strefy przejęłyby jednostki z Egiptu, Turcji i UE. Tak, by ukrócić szmuglowanie broni i materiałów wybuchowych dla Hamasu. – Mam nadzieję, że wkraczamy w ostatnią fazę gry – mówił rzecznik izraelskiego rządu Mark Regew.

Wkrótce po tym na antyizraelskiej konferencji w Katarze wystąpił przebywający na emigracji w Syrii przywódca Hamasu Chaled Meszal. – Nie zaakceptujemy izraelskich warunków zawieszenia broni – oświadczył. I wezwał Izrael do wstrzymania bombardowań i całkowitego otwarcia Strefy.

[wyimek]Sytuacja w Strefie jest dramatyczna. W wyniku bombardowań zginęło już 1100 Palestyńczyków[/wyimek]

Czy to oznacza zmianę stanowiska i zerwanie rozmów? Niekoniecznie. Może Meszal chciał w ostatniej chwili poprawić pozycję negocjacyjną Hamasu. Niewykluczone również, że dojdzie do rozłamu w organizacji. Przebywający w ostrzeliwanej Strefie przywódcy grupy mogą zerwać z emigrantami z Damaszku, którzy z bezpiecznej odległości nawołują ich do kontynuowania oporu, i porozumieć się z Izraelem. Sytuacja w Strefie jest bowiem coraz bardziej dramatyczna. W wyniku bombardowań zginęło już ponad 1100 Palestyńczyków, w tym wielu cywilów. Izrael stara się wytropić przywódców Hamasu. Niewykluczone, że to skłoni działaczy z Gazy do podjęcia decyzji o rozejmie.

Reklama
Reklama

Konflikt w Gazie wzbudza coraz większe emocje za granicą. Premier Turcji Recep Tayyip Erdogan wezwał do wyrzucenia państwa żydowskiego z ONZ, a studenci wydziału fizyki rzymskiego uniwersytetu La Sapienza – ci sami, którzy rok temu nie chcieli widzieć na swej uczelni papieża – zażądali, by w akcie solidarności z Palestyńczykami włoskie uczelnie zerwały współpracę z instytutami i naukowcami w Izraelu.

Podczas programu publicystycznego „Anno Zero” w telewizji RAI, który ogląda 7 – 10 mln widzów, nawet znana z lewicowych poglądów i sympatii dla Palestyńczyków była prezes telewizji publicznej Lucia Annunziata zwróciła uwagę na rażącą stronniczość. „Tu w 99 procentach prezentuje się racje palestyńskie” – oskarżyła prowadzącego program Michele Santoro. Gdy ten stwierdził: „Może chcesz się komuś podlizać”, opuściła studio żegnana brawami publiczności.

Masz pytanie, wyślij e-mail do autora

[mail=p.zychowicz@rp.pl]p.zychowicz@rp.pl[/mail]

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama