Reklama
Rozwiń
Reklama

Musimy okazać solidarność prześladowanym

Rozmowa z Ute Granold, posłanką CDU, rzeczniczką CDU/CSU w Komisji Praw Człowieka i Pomocy Humanitarnej Bundestagu

Publikacja: 05.01.2011 02:27

[b]Rz: Dlaczego mnożą się ataki na chrześcijan? Czy jest to przejaw globalnego starcia islamu z chrześcijaństwem?[/b]

[b]Ute Granold:[/b] Chrześcijanie w krajach muzułmańskich często traktowani są jako przedstawiciele świata zachodniego. Skierowane przeciwko nim ataki są więc emanacją szerszej walki z zachodnią kulturą. Nie brak radykalnych ugrupowań, które wiedzą doskonale, że zamachy na chrześcijan wywołują określone reperkusje polityczne w świecie zachodnim. Tak jest z całą pewnością w Iraku, gdzie zamachy na chrześcijan są jedną z form walki al Kaidy z Ameryką.

[b]Czy są jakieś sposoby na ochronę chrześcijan?[/b]

Okazywanie im większej solidarności. Musimy wywierać większy polityczny nacisk na określone kraje. Prześladowania chrześcijan muszą być ważnym tematem na arenie międzynarodowej. Należy wspierać inicjatywy mające na celu obronę praw tych ludzi. Obserwujemy ostatnio w tych sprawach widoczny postęp, ale wiele jest jeszcze do zrobienia. Chodzi o prawa człowieka, których częścią jest wolność wyznania. Dotyczy to zresztą nie tylko chrześcijan, ale wszystkich prześladowanych grup społecznych na świecie. Zdaję sobie sprawę że ataki na chrześcijan organizują grupy terrorystyczne, islamscy ekstremiści. Nie zmienia to jednak faktu, że powinniśmy się domagać większej ochrony chrześcijan od rządów. Nie do zaakceptowania jest sytuacja, gdy chrześcijanie zmuszani są do budowy barykad wokół kościołów, jak to się dzieje w Iraku. Zresztą ogromna rzesza chrześcijan już z tego kraju wyemigrowała. Musimy się domagać od władz Egiptu, by chroniły mniejszość koptyjską bez względu na uwarunkowania polityczne czy społeczne. Nacisk polityczny jest tu konieczny.

[b]Niektórzy niemieccy politycy proponują ograniczenie pomocy gospodarczej dla krajów, które nie zapewniają chrześcijanom należytej ochrony. To właściwa droga?[/b]

Reklama
Reklama

Uważam, że naszym obowiązkiem jest gospodarcze wspieranie chrześcijan tam, gdzie są dyskryminowani i prześladowani. Jednym ze sposobów jest ukierunkowanie pomocy w taki sposób, aby trafiała do tych ludzi, ułatwiając im organizowanie się i przeciwstawianie wrogim siłom. Koniecznym warunkiem udzielania pomocy gospodarczej powinna być także ocena przestrzegania praw człowieka w poszczególnych krajach.

[b]Czy Niemcy są predysponowane do roli przywódczej w trosce o losy chrześcijan?[/b]

Bez wątpienia. Wynika to nie tylko z naszej konstytucji, ale przede wszystkim z naszej historii. Niemcy mają szczególne zobowiązania w sferze humanitarnej i powinniśmy w większym stopniu niż do tej pory domagać się respektowania praw człowieka, w tym wolności religijnej dla chrześcijan. Ten temat musi być obecny w czasie wszelkich oficjalnych wizyt i spotkań. Tak zresztą już jest. Uczestniczyłam w wielu zagranicznych podróżach ministra spraw zagranicznych Guida Westerwellego i wiem, że zarówno w Bagdadzie, jak i w Kairze zwracał on szczególną uwagę na prawa człowieka, również sytuację chrześcijan w tych krajach. Jest to zadanie dla całej Europy. Kto ma wykazywać większą troskę o losy chrześcijan w krajach muzułmańskich jeśli nie właśnie politycy europejscy? Mamy obecnie do czynienia z ekspansją islamu w Afryce i powinniśmy się zastanowić, jak wzmóc wysiłki mające na celu ochronę chrześcijan na tym kontynencie. Zwracają na to uwagę nawet politycy afrykańscy. Liczą oni na pomoc Unii Europejskiej w tej materii.

[i]—rozmawiał w Berlinie Piotr Jendroszczyk[/i]

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama