Reklama

Awantura o Smoleńsk: Klich kontra Klich

Pułkownik Edmund Klich zarzuca szefowi MON Bogdanowi Klichowi, że na niego naciskał

Publikacja: 07.04.2011 02:53

– Szef MON próbował na mnie wpływać – twierdzi płk Edmund Klich.

Były polski akredytowany przy MAK (Międzypaństwowy Komitet Lotniczy) zarzucił wczoraj w „Faktach" TVN Bogdanowi Klichowi, kierującemu resortem obrony narodowej, że chciał, by przy badaniu przyczyn tragedii koncentrować się tylko na tym, dlaczego Rosjanie nie zamknęli lotniska.

Edward Klich twierdzi, że się na to nie zgodził: –Nie chciałem dopuścić do tego, żeby Rosjanie odnieśli wrażenie, że my przyjechaliśmy, by przyczyn szukać tylko u nich.

Minister Klich zarzutom byłego akredytowanego przy MAK zaprzecza i grozi sądem. – To pomówienia. W żaden sposób nie ukierunkowywałem działań płk. Klicha – mówi „Rz".

Portal TVN24.pl poinformował natomiast, że dwóch członków załogi jaka-40, którzy 10 kwietnia mimo fatalnych warunków lądowali z dziennikarzami w Smoleńsku, nie zostanie usuniętych ze służby ani zdegradowanych.

Reklama
Reklama

We wtorek przełożony żołnierzy wydał orzeczenie, zgodnie z którym ze względu na nienaganną służbę, a także na to, że złamanie przepisów podczas lądowania w Smoleńsku miało charakter incydentalny, piloci mogą liczyć na łagodne potraktowanie. Wojsko nie podaje, jaka kara została wobec nich orzeczona.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama