Reklama

Pod PKiN filia wytrzeźwiałki

Urzędnicy chcieli, by straż miejska jak taksówka woziła pijanych kibiców do domów. Ale będzie dla nich namiot

Publikacja: 26.05.2012 00:12

Pijani kibice trafią do izby wytrzeźwień, szpitali i policyjnych aresztów

Pijani kibice trafią do izby wytrzeźwień, szpitali i policyjnych aresztów

Foto: Fotorzepa, BS Bartek Sadowski

Na mistrzostwa Europy w piłce nożnej ma przyjechać do Warszawy ok. 200 tys. kibiców. Wielu z nich będzie nie tylko oglądać mecze, ale też przy okazji pić piwo. Co się stanie z tymi, którzy wypiją za dużo?

Kibice, którzy nadużyją alkoholu, trafią przede wszystkim do ośrodka przy ul. Kolskiej (dawna izba wytrzeźwień), a gdy nie wystarczy już miejsc – do „punktu krótkoterminowej opieki medycznej", który stanie przy Pałacu Kultury w Strefie Kibica.

Namiot przetrwania pod pałacem

Będzie to taka polowa izba wytrzeźwień, jak żartują strażnicy – filia wytrzeźwiałki lub namioty przetrwania.

Tak naprawdę przy pałacu staną klimatyzowane, chłodne kontenery z łóżkami. W sumie znajdzie się w nich miejsce dla 45 osób, z zapewnioną opieką medyczną.

A jeśli i tam miejsca się zapełnią? Wówczas osoby nietrzeźwe pojadą do szpitali, a jeżeli zajdzie taka potrzeba – także na oddział toksykologii Szpitala Praskiego. – Przecież to osoby chore. Zatrute alkoholem – tłumaczy wiceszef Biura Polityki Zdrowotnej Paweł Chęciński.

Reklama
Reklama

Część pijanych kibiców może trafić także do policyjnych aresztów.

– W czasie mistrzostw powstanie w nich dodatkowo 200 miejsc – mówi Maciej Karczyński, rzecznik stołecznej policji.

Pojawił się też inny awaryjny pomysł, by straż miejska służyła kibicom jako taksówka i w czasie Euro odwoziła tych nietrzeźwych do miejsc pobytu – hoteli, ośrodków czy po prostu do domów. Ale szybko upadł.

O takim rozwiązaniu usłyszeli stołeczni radni podczas posiedzenia komisji ds. organizacji Euro 2012.

– Wicedyrektor Biura Polityki Zdrowotnej Paweł Chęciński i dyrektor ds. Euro Andrzej Cudak stwierdzili wówczas, że poza zwiększeniem liczby miejsc w izbie wytrzeźwień jest też pomysł, by część kibiców straż miejska odwoziła do miejsc pobytu i do domów – opowiada radny Tomasz Zdzikot (PiS).

– Nie mogliśmy uwierzyć, że strażnicy na czas Euro zmienią się w bezpłatną korporacje dla kibiców. Kogo na to stać? Kto za to zapłaci? Sami kibice? Mandatem? – zastanawiał się radny.

Reklama
Reklama

Gdy sami zapytaliśmy o to wicedyrektora Pawła Chęcińskiego, przyznał jeszcze w piątek rano, że taki pomysł rzeczywiście się pojawił, ale... nie został jeszcze szczegółowo omówiony z odpowiednimi służbami. A już niespełna pół godziny później ponownie skontaktował się z naszą redakcją.

– Koncepcja się zmieniła. Straż miejska nie będzie odwozić pijanych kibiców do miejsc pobytowych. To był jednak niewykonalny pomysł – ocenił.

W Wiedniu nietrzeźwi... do ratusza

Generalnie w Warszawie pomocą dla pijanych osób zajmuje się przede wszystkim straż miejska. I bywa, że nietrzeźwych odwozi do domów. Ale tylko w wyjątkowych przypadkach, gdy pijany jeszcze jako tako kontaktuje i jest osoba, która się nim zaopiekuje.

Poza wyjątkami jednak patrole straży przewożą pijanych wyłącznie do ośrodka przy ul. Kolskiej, w którym w tej chwili jest 135 miejsc.

Formacja ma 11 specjalnych samochodów potrzebnych do takiego transportu.

– Są naprawdę komfortowe – zapewniają strażnicy.

Reklama
Reklama

W przyszłym tygodniu otrzyma nowe fordy transity, które będą woziły pijanych. Na ich pokładzie znajdą się nawet kamery. Flota wzrośnie do 20 sztuk. – W czasie Euro na zmianie w razie potrzeby może być nawet 15 z nich – mówi komendant Zbigniew Leszczyński.

– Liczba osób, które trafiają do izby wytrzeźwień, od lat maleje. W 2006 r. zawieźliśmy tam 25 tys. nietrzeźwych, a w ubiegłym roku już tylko 15,5 tys. – wylicza Grzegorz Staniszewski, szef Wydziału Prewencji w straży miejskiej.

W pierwszym kwartale tego roku na Kolską odwieziono 3,6 tys. osób. Daje to średnio 41 osób dziennie.

– Choć są i takie doby, że ta liczba wzrasta do 60 – opowiada naczelnik Staniszewski. Wówczas pada komunikat do służb: „Izba wytrzeźwień pełna", np. w popularne imieniny, jak Barbary, Zofii, Zbigniewa, czy w sylwestra.

– W tym roku w noc sylwestrową niektórych nietrzeźwych zawoziliśmy już do policyjnych aresztów – wspomina szef prewencji straży miejskiej.

Reklama
Reklama

A jak z pijanymi kibicami poradziły sobie inne miasta, w których odbywały się podobne sportowe imprezy?

W Wiedniu, Londynie czy Paryżu nie ma izb wytrzeźwień.

Wiedeń zatem cztery lata temu podczas mistrzostw Europy urządził punkt opieki nad nietrzeźwymi fanami piłki (dla kilkudziesięciu osób) w... piwnicach wiedeńskiego ratusza.

– To taki punkt, jaki planujemy zorganizować w Strefie Kibica pod Pałacem Kultury – wyjaśnia dyrektor Andrzej Cudak.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama