Reklama

Prezydent odznaczył powstańców i muzyków

Virtuti Militari dla „Anody”, „Morro” i „Ziutka”. Krzyż Zasługi dla Lao Che

Aktualizacja: 31.07.2012 06:21 Publikacja: 31.07.2012 02:12

Powstańcy od 9 lat co roku spotykają się w muzeum z prezydentem RP i prezydentem Warszawy

Powstańcy od 9 lat co roku spotykają się w muzeum z prezydentem RP i prezydentem Warszawy

Foto: Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski

Na spotkaniu z kombatantami w Muzeum Powstania Warszawskiego prezydent Bronisław Komorowski wręczył wczoraj 38 odznaczeń. Po raz pierwszy w gronie wyróżnionych byli nie tylko kombatanci, a także członkowie rockowej grupy Lao Che.

Mocne i wzruszające być wśród żołnierzy

Zespół w 2005 roku wydał płytę „Powstanie Warszawskie" i dotąd z tym koncertem jeździ po Polsce. – To są osoby, które mają, a mam nadzieję, że i będą miały w przyszłości, ogromne zasługi dla utrzymania pamięci o Powstaniu Warszawskim, o dzielnych żołnierzach, cierpiącej ludności i walecznym mieście – mówił Bronisław Komorowski, odznaczając muzyków Srebrnym Krzyżem Zasługi.

– To naprawdę mocna rzecz siedzieć w drugim rzędzie z tymi wielkimi żołnierzami, co na piersiach mają sznur orderów i też otrzymać odznaczenie. Jesteśmy dumni i wzruszeni – przyznał nam lider Lao Che Hubert Dobaczewski „Spięty".

Prezydent rozdał krzyże Virtuti Militari (przyznane żołnierzom ustnymi rozkazami jeszcze w czasie Powstania Warszawskiego, dopiero teraz wykonanymi) oraz Krzyże Oficerskie i Kawalerskie Orderu Odrodzenia Polski. Otrzymali je pośmiertnie m.in. wielcy powstańcy: Jan Rodowicz „Anoda", Andrzej Romocki „Morro", Jan Romocki „Bonawentura" czy Józef Szczepański „Ziutek".

Odznaczenie w imieniu Romockich odbierał kuzyn Stefan Romocki. Młody chłopak, choć nie zna języka polskiego, mieszka w Kanadzie, orientował się w historii Warszawy. – To prawdziwy honor mieć w rodzinie takich bohaterów – stwierdził.

Reklama
Reklama

Wśród tych, którzy osobiście mogli stawić się po odznaczenie, był m.in. Zbigniew „Byk" Leo z batalionu „Odwet".

– To odznaczenie jest uhonorowaniem naszego bojowego szlaku, choć w 1944 roku nikt nie myślał o odznaczeniach. Jako 19-letni chłopak wykonywałem rozkazy i cel był prosty: wygonić wroga, a ocalić głowę – opowiada nam Leo.

Nie tylko historia

Prezes Związku Powstańców Warszawskich Zbigniew Ścibor-Rylski mówił: – Jesteśmy dumni, że w ciężkich chwilach stanęliśmy ochotniczo do walki o ukochane miasto, w imię miłości do ojczyzny, nie zważając na korzyści osobiste – deklarował.

Ale powstańcy nie myślą wyłącznie o historii. Włączają się także we współczesne formy walki o miasta.

Dziś do warszawskich i mazowieckich posłów trafi apel Związku Powstańców w sprawie zmiany janosikowego (czyli podatku od dużych miast dla biedniejszych gmin), które kosztuje stolicę i Mazowsze ponad 1,5 mld zł rocznie.

„Danina płacona przez Warszawę jest nadmierna i ogranicza możliwości rozwojowe stolicy (...). W przededniu 68. rocznicy Powstania Warszawskiego apelujemy do posłów o poparcie projektu ustawy reformującego janosikowe" – piszą powstańcy.

Reklama
Reklama
Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama