Właściwie już jest. Przedstawiciele egipskiego wywiadu jeżdżą do Strefy Gazy i do Izraela od zeszłego tygodnia. Na razie chodzi o zawieszenie broni. Ale Egipt szykuje się też do pośredniczenia w rozmowach o długofalowym znaczeniu. Jeżeli do nich dojdzie.
Izrael, który szacuje, że zniszczył w Gazie już 3/4 wyrzutni rakiet, może zakończyć naloty nawet w czwartek. Daty rozważane przez izraelskich wojskowych i polityków przeciekają do tamtejszych mediów: o tym, że ogień zostanie wstrzymany „w ciągu może dwóch dni", mowa była już we wtorek. Wtedy także pojawiła się informacja, że dwóch dób na dokończenie wahadłowych mediacji potrzebuje wywiad egipski.