Reklama

Wygląda na to, że rząd boi się skandalu

Rozmowa: Antoine Héry, ekspert międzynarodowej organizacji Reporterzy bez Granic

Aktualizacja: 20.06.2014 08:40 Publikacja: 20.06.2014 01:55

Rz: Jak akcja prokuratury, ABW i policji ?w redakcji tygodnika „Wprost" ma się do standardów poszanowania wolności prasy, które Reporterzy bez Granic monitorują na całym świecie?

Antoine Héry:

Dla wolności prasy absolutnie kluczowa jest kwestia poszanowania tajemnicy dziennikarskiej, czyli prawa dziennikarzy do ochrony źródła informacji. W Polsce obowiązuje odpowiednie ustawodawstwo w tej kwestii. Trudno powiedzieć, czy prokuratorzy zapomnieli o tym prawie, czy kierowali się innymi względami, gdy decydowali o użyciu siły wobec dziennikarzy. We Francji mieliśmy głośną sprawę sędziego, który regularnie pozwalał śledczym ?na sprawdzanie billingów z telefonu dziennikarza. Gdy to wyszło na jaw, okazało się, że sędzia nie zdawał sobie sprawy, iż dziennikarzy chronią szczególne przepisy.

Wierzy pan, że prokuratorzy po prostu popełnili błąd?

Niestety, wyglądało to, jakby rząd ?i wymiar sprawiedliwości próbowały za wszelką cenę nie dopuścić do opublikowania nagrań będących ?w rękach dziennikarzy. Tak zdecydowane działanie może wskazywać, że władza boi się ogromnego skandalu.

Reklama
Reklama

Premier Donald Tusk broni działań prokuratury. Twierdzi, że nagrania, którymi dysponują dziennikarze, mogą uderzyć ?w polską rację stanu.

Obywatele mają prawo do bycia informowanymi o poczynaniach władzy. Władza nie może więc wpływać na dziennikarzy, ?by odstąpili od spełniania podstawowego obowiązku, jakim jest patrzenie na ręce rządzącym. Dlatego ludzie muszą mieć prawo do anonimowego informowania mediów o skandalach na wszystkich szczeblach władzy. To się oczywiście politykom często nie podoba, ?więc w wielu krajach różne instytucje próbują wpływać na dziennikarzy, by wydali swoich informatorów ?albo nie publikowali dostarczonych przez nich materiałów. W państwie prawa nie powinno to jednak mieć miejsca.

Czy we Francji albo w Niemczech możliwe jest, by służby zachowały się wobec dziennikarzy tak, jak zachowała się ABW?

Na pewno nie w Niemczech ani ?w Belgii. Tam ustawodawstwo jest bardzo przejrzyste i nikt nie ma wątpliwości, gdzie leżą granice wolności prasy. Podobna sprawa miała jednak miejsce w Wielkiej Brytanii ?– policja wtargnęła do redakcji „Guardiana" i przejęła tajne dokumenty Edwarda Snowdena. Tam też rząd próbował bronić się przed skandalem, a kiedy rząd czuje, że jego poparcie jest poważnie zagrożone, nie przejmuje się standardami i normami prawnymi. Władza robi wtedy wszystko, by po prostu uniknąć skandalu. Trzeba się temu przeciwstawiać.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama