Na południowym ukraińskim froncie znów zrobiło się gorąco. Kiedy władze w Kijowie w poniedziałek anulowały porozumienie z Moskwą dotyczące tranzytu rosyjskich żołnierzy przez terytorium Ukrainy do Naddniestrza, w rosyjskich mediach zawrzało.
Wszystko dlatego, że znajdująca się na terenie nieuznawanej republiki rosyjska baza wojskowa została całkowicie odizolowana. Gdy w 1995 roku radziecka 14. Armia została zlikwidowana, pozostało tam na stałe około 2 tys. rosyjskich żołnierzy i znajduje się ponad 20 tys. ton amunicji. Obecnie jedyną legalną drogą, którą Rosjanie docierają do swojej bazy, pozostaje lotnisko w Kiszyniowie, jednak władze Mołdawii w ostatnim czasie zaostrzyły warunki przejazdu dla rosyjskich wojskowych.