Reklama

I „ja”, i „my”. Klucz do przyszłości

W ostatnich latach obserwujemy wśród Polaków rosnącą potrzebę samodoskonalenia. Dużą popularnością cieszą się metody, które pomagają w świadomym kierowaniu własnym życiem i rozwojem.

Aktualizacja: 05.10.2015 13:51 Publikacja: 04.10.2015 20:45

I „ja”, i „my”. Klucz do przyszłości

Foto: Rzeczpospolita, Janusz Kapusta

Coaching, mentoring, treningi motywacyjne i efektywnościowe stały się ważnym elementem życia prywatnego i zawodowego. Nie lubimy tracić czasu, dlatego nawet w ramach odpoczynku podejmujemy aktywności, które zapewniają nam rozwój. Niemal jak dzieci – bawimy się i uczymy jednocześnie. W opinii nauczycieli to zdecydowanie najlepsze połączenie.

Czytaj więcej na stronach poświęconych Kongresowi Obywatelskiemu.

Szczęście oznacza więc dziś odczuwanie zadowolenia z obu ważnych dziedzin naszego życia – prywatnego i zawodowego. Nie dziwi zatem, że osiągnięcie satysfakcji wiąże się ze stałym dążeniem do rozwoju. Po skończonej pracy wkładamy buty do biegania, na uszy zakładamy słuchawki z audiobookiem i czujemy, że w ten sposób w pełni wykorzystujemy swój czas i potencjał. Wieczorem jeszcze zabawa z dziećmi lub wnukami, gazeta, której nie zdążyliśmy przeczytać w ciągu dnia, i zasłużony odpoczynek. Tempo życia przyspieszyło, więc ten wzrost aktywności jest naturalną koleją rzeczy.

W tym kontekście samorozwój zapewnia nam kontrolę nad własnym życiem i zastrzyk motywacji potrzebny do zmagania się z codziennością. To też źródło poczucia bezpieczeństwa, którego – jako społeczeństwu na dorobku – nie daje nam wcześniej zgromadzone bogactwo, z czym mamy do czynienia w krajach zachodnich. Często wydaje się, że ten trend ma wymiar wyłącznie indywidualny. Krytykuje się takie postawy, argumentując, że to prosta droga do egotyzmu. W polskich warunkach łączą się one często z gromadzeniem przedmiotów i przeżyć (np. wyjazdów zagranicznych) utożsamianych z prestiżem. Oczywiście, w tej sferze dostrzec można polski indywidualizm, ale warto też zauważyć inny – społecznotwórczy – wymiar samodoskonalenia Polaków.

Wszystkie działania skupione na rozwoju osobistych przymiotów w gruncie rzeczy powodują, że czujemy się ludźmi bardziej szczęśliwymi i bardziej spełnionymi. Jesteśmy wtedy w stanie dzielić się pozytywną energią, przezwyciężając niepewność egzystencjalną. Kiedy rozwijamy siebie, rozszerzamy nasz światopogląd, uczymy się nowych kompetencji, także społecznych, dajemy coś z siebie innym. Wiele naszych aktywności – ukierunkowanych na odczuwanie przyjemności i satysfakcji – podejmujemy wspólnie z innymi. Wspólne bieganie, nauka języków w grupie obcokrajowców, wolontariat – ich spoiwem jest bycie ze sobą, rozwijanie swoich pasji, uczenie się od siebie wzajemnie. W ten sposób tworzą się nowe relacje towarzyskie i przyjacielskie, pozbawione emocji politycznych i ideologicznych. To od ludzi, z którymi się stykamy przy takich okazjach, dowiadujemy się, na co zwracać uwagę przy zakupie butów do biegania. To oni podsuną nam odpowiednie lektury i podpowiedzą, na które portale zaglądać.

Reklama
Reklama

Wspólne doświadczenia rodzą poczucie wspólnoty i odpowiedzialności za drugiego człowieka. Budujemy poczucie własnej wartości na bazie akceptacji, a przez to stajemy się bardziej tolerancyjni. Wreszcie dzięki relacjom z innymi, spoza kręgu naszych najbliższych, uczymy się na własnych i cudzych błędach, a podejmując najważniejsze życiowe decyzje, nie opieramy się wyłącznie na własnych emocjach. Paradoksalnie – wchodząc w relacje z innymi, stajemy się bardziej podmiotowi i świadomi siebie. Te wzajemnie korzyści są rzeczywistym środkiem do rozwoju osobistego. Powinniśmy więc otworzyć się na innych, aby w jak największej mierze czerpać z tego procesu.

Często nie zauważa się, że wspólne pasje i budowa relacji z innymi ludźmi o tych samych zainteresowaniach są również pierwszym krokiem do budowy społeczności. Stanowią one remedium na to, co jeszcze w latach 70. Stefan Nowak nazywał „próżnią socjologiczną". Diagnozował on, że Polacy, oprócz wspólnoty narodowej, są związani jedynie z najbliższym gronem rodzinnym; pomiędzy tymi poziomami występuje zaś wspomniana próżnia.

Po 25 latach wolności widać już, że nie wypełnią jej organizacje pozarządowe – polska dusza narodowa odrzuca bowiem to, co sformalizowane. Możliwe, że to właśnie te – oparte na pasjach najczęściej niesformalizowane i dość efemeryczne – społeczności staną się osią rozwoju społecznego Polski. To pasje, niejako przy okazji, pozwalają budować pomosty pomiędzy Polakami – łączą ludzi, tworząc między nimi nowe więzi i, odmieniany przez wszystkie przypadki w debacie publicznej, kapitał społeczny. Zacierają się granice międzypokoleniowe, jak w przypadku tak popularnych zlotów rekonstruktorów historycznych. Wspólne pasje zaspokajają naszą potrzebę przynależności, dzięki nim odczuwamy identyfikację z czymś większym, co nadaje głębszy sens naszemu życiu.

I tak dzięki potrzebie rozwoju osobistego wytwarza się nowa jakość, podglebie dla synergicznej współpracy na różnych polach. Chodzi tu przede wszystkim o zdobywanie kompetencji potrzebnych do przełamania wsobności i otwarcia się na drugiego człowieka. A stąd już tylko krok do tworzenia się bardziej dojrzałych – opartych na otwartości, zaufaniu i współpracy – klastrów i ekosystemów gospodarczych czy też lokalnych i regionalnych wspólnot obywatelskich. Wspólne działanie może stanowić remedium na słabość polskiego państwa. To tu, na styku różnych sektorów, środowisk i pokoleń, leży klucz do rozwoju Polski; to tu narodzą się idee, wykształcą się liderzy i podejmowane będą działania, które zadecydują o naszej przyszłości. W ten sposób zbudujemy lepsze społeczeństwo przez pogłębienie naszego osobowego człowieczeństwa.

Jan Szomburg jest prezesem Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową, inicjatorem Kongresów Obywatelskich Piotr Zbieranek jest socjologiem i psychologiem, pracownikiem naukowym Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama