– Nagle utracono łączność z samolotem, gdy znajdował się około 30 kilometrów na zachód od miasta Dawei (w południowej Birmie) – poinformował sztab generalny armii.
Na pokładzie znajdowało się 14 członków załogi i 90 pasażerów. Większość tych ostatnich stanowili wojskowi i ich rodziny. Oficerowie lotnictwa twierdzą, że na pokładzie było też kilkadziesięcioro dzieci. Raz w miesiącu rodziny żołnierze służących w odległych garnizonach i członkowie ich rodzin mają prawo do przelotu do miast w centrum kraju – to był właśnie taki lot. Celem był Yangon, handlowa stolica Birmy.