To już ostatnie dni kampanii wyborczej. Co szykuje Konfederacja? Z jednej strony nasi rozmówcy liczą na dobre wystąpienie Krzysztofa Bosaka w poniedziałkowej debacie w TVP – takie, które pokaże Konfederację jako siłę, która przełamuje duopol. Z drugiej – Konfederacja szykuje nietypowy objazd kraju w ostatnich dniach. Jak wynika z naszych informacji Sławomir Mentzen w ciągu ostatnich 72 godzin kampanii odwiedzi dziesięć największych miast w Polsce, a podróżować będzie helikopterem. Te ostatnie 72 godziny mają mieć zdaniem polityków Konfederacji kluczowe znaczenie, jeśli chodzi o wyborców niezdecydowanych.
Czytaj więcej
"Rządy którego ugrupowania byłyby Pani/Pana zdaniem najkorzystniejsze dla Polski?" - takie pytanie zadaliśmy uczestnikom sondażu SW Research dla rp...
Politycy Konfederacji, z którymi rozmawialiśmy, uważają, że są niedoszacowani w publicznie dostępnych badaniach oraz że liczą na dwucyfrowy wynik 15 października. – Niedoszacowanie wynika z niskiego tzw. response rate (poziom realizacji próby) w badaniach wśród młodych ludzi. A to jedna z kluczowych grup wyborczych dla Konfederacji. Co więcej, wśród młodych jest trend na konserwatywną, libertariańską postawę. Wykorzystamy to – mówi nam Przemysław Wipler, który jest „jedynką” w w Toruniu.
Konfederacja podaje nazwisko przyszłego marszałka Sejmu
Konfederacja rozpoczęła już przygotowania do czasu po wyborach. I na polityczną rozgrywkę, do której po cichu szykują się już wszystkie partie.
Wspomniany wcześniej Przemysław Wipler oświadczył publicznie kilka dni temu, że kandydatem Konfederacji na marszałka Sejmu może być Krzysztof Bosak. – Zanim wybierzemy premiera, będą inne ważne decyzje – np. wybór marszałka Sejmu. Jeśli będzie pat, to my nie poprzemy nikogo innego niż nasz kandydat do prezydium Sejmu – powiedział Wipler w Radiu ZET.
Czytaj więcej
Boją się tej debaty. Nie chcą być wypunktowani. PiS to partia, która oddaje walkowerem debaty - mówił w rozmowie z Polsat News lider Ruchu Narodowe...
Czy rozgrywka Konfederacji ma polityczny sens? – Na tle poparcia sprzed kilku miesięcy Konfederacja dziś raczej traci, niż zyskuje. Ale to nie zmienia faktu, że nadal może być języczkiem u wagi po wyborach – ocenia deklarację Wiplera dr Bartosz Rydliński z UKSW i Centrum Daszyńskiego. – Dla Konfederacji czas po wyborach to być może będzie moment, w którym inne partie będą grać na jej podział. To dotyczy zarówno PiS, jak Koalicji Obywatelskiej. Te dwie partie mogą próbować dokonać w Konfederacji rozłamu. Zwłaszcza w wypadku, gdy jej głosy będą potrzebne do stworzenia nowego rządu – dodaje w rozmowie z nami Rydliński.
Oczywiście liderzy Konfederacji również spodziewają się takiego rozwoju wypadków. I przekonują w kuluarach, że do Sejmu nie wejdą ludzie, którzy nie są politycznie sprawdzeni i którzy mogliby się ugiąć przed potencjalną presją.
Trwa walka o trzecie miejsce
Od kilku miesięcy – w zasadzie od wiosny tego roku – Konfederacja jest też pod silnym ostrzałem innych partii. To różni kampanię w 2023 roku od tej w 2019 r., gdy Konfederacja zdobyła 11 posłów.
Najmocniej w ostatnich tygodniach Konfederację atakuje Lewica – na wielu płaszczyznach. Trwa starcie o trzecie miejsce w tej kampanii między Lewicą, Trzecią Drogą a Konfederacją właśnie. – Kilka tygodni temu, na początku tej kampanii, postawiliśmy sobie bardzo ważne zadanie – musimy pokonać Konfederację – powiedział w sobotę w trakcie konwencji Adrian Zandberg, współprzewodniczący Razem. Jak zaznaczył Zandberg, Lewicy ten cel udaje się realizować.