Na Pacyfiku krzyżują się dwa procesy, które zdefiniują nasze stulecie. Pierwszy bije w rytmie wielkiej polityki. Drugi postępuje ciszej, we własnym tempie, którego żadna kadencja nie przyspieszy. Wyspiarze muszą wsłuchiwać się w oba naraz – pisze prof. Waldemar Karpa, ekonomista.
Tłumy witają od piątku w Paryżu papieża. Przekucie tego entuzjazmu w masową konwersję na katolicyzm głęboko zlaicyzowanego społeczeństwa jest jednak wątpliwe.