Rozwiązując struktury w Małopolsce, Donald Tusk wysyła prosto z Warszawy sygnał wszystkim strukturom w Polsce, że nie macie czekać na... sygnał z Warszawy. Macie gryźć trawę i codziennie się bić. Inaczej nie ma szans na rządy po 2027 roku.
Wołodymyr Zełenski szkodzi relacjom polsko-ukraińskim i zachowuje się niesprawiedliwie wobec jednego z najbliższych sojuszników Ukrainy gloryfikując sprawców ludobójstwa z UPA. A jednocześnie pozwala Karolowi Nawrockiemu wystąpić w roli lidera nowej, już trochę postpisowskiej prawicy.