Wojna jako zbiorowe doświadczenie tkwi głęboko w polskiej tożsamości. Jest to jednak doświadczenie ofiary, mordowanej i niszczonej przez agresorów. Nie jest to doświadczenie zwycięzcy.
To, że zostanie premierem, jest raczej niemożliwe. Przemysław Czarnek ma być PiS-owskim zderzakiem na czas kampanii wyborczej. Zbierać ciosy, doprowadzać do kolizji, być chorążym trzymającym sztandar prawicy. A chorążowie – jak pamiętamy z historii – zwykle w bitwach giną.