Nikt nie przyczynił się dotąd tak bardzo do amunicyjnego przebudzenia Ameryki i zwiększenia jej przyszłej gotowości do wojny z Chinami jak Donald Trump. Prezydent USA, rozpętując wojnę z Iranem, ujawnił skalę amerykańskich zaniedbań.
Naszą racją stanu nie jest uleganie chuliganom. Dla nich ważniejsze jest danie pięścią w zęby, niż to, w czyje to zęby. Ten rodzaj przemocy nie zniknie. Ostatecznie najważniejsze jest, czy politycy sprawujący władzę, w pierwszej kolejności prezydent, potępiają przemoc.