Kampania wymierzona w Mateusza Morawieckiego ma osłabić jego pozycję, ale może przynieść odwrotny efekt. Eskalacja konfliktu po rozłamie w PiS zmienia układ sił na prawicy, ale może też utrudnić Donaldowi Tuskowi budowanie większości po wyborach 2027 r.
Ukraińcy dość dobrze czytają naszą politykę i wykorzystują jej niuanse, a prezydent i rząd reprezentujący różne obozy polityczne oraz rosnąca w siłę ekstremistyczna prawica tylko ułatwiają im pracę.