Azja przygląda się polityce Trumpa wobec Pjongjangu z obawą. Amerykański prezydent łudzi się, że rozbroi krwawy reżim Kima. Ale efekt może być przeciwny.
Rządowy CPN ma niewątpliwie parę plusów, ale też potężne minusy, bo uczy, że gospodarką można zarządzać w sposób absolutnie nierynkowy. A to kreuje oczekiwania kolejnych kosztownych interwencji.