Upór godny lepszej sprawy, z którym PiS gra na antyukraińskiej czy wręcz ksenofobicznej nucie, to sytuacja, w której – cytując klasyka – partia Jarosława Kaczyńskiego „cnotę straci, a rubla nie zarobi”.
Państwo wykorzystuje ZUS do prowadzenia polityki socjalnej i demograficznej oraz wspierania wybranych grup zawodowych. Problemem nie jest wypłata świadczeń, lecz zacieranie granicy między prawami ze składek a transferami z podatków.