Jeszcze niedawno spieraliśmy się, czy Polska zbyt mocno stawia na Amerykę, a zbyt słabo na Europę. Ale taki dylemat – „Ameryka albo Europa” – jest fałszywy.
Przemysław Czarnek, wykorzystując przydzieloną mu przez Jarosława Kaczyńskiego pozycję kandydata na premiera, próbuje przeciągnąć PiS do grona nienawidzących Zachodu sprzymierzeńców „osi zła” – przestrzega Jan Rokita.