Liczba pozwów rozwodowych, które trafiają do sądów okręgowych, z roku na rok rośnie. W 2022 r. wpłynęło 78,5 tys. takich spraw, w 2023 r. 81 tys., a w ubiegłym roku blisko 83 tys. W przypadku gdy małżonkowie rozstają się w sposób zgodny, rozwód można uzyskać nawet na pierwszej rozprawie. Jednak przy niewydolnym sądownictwie – w zależności od sądu – na termin trzeba czekać od trzech miesięcy do pół roku. Brak alternatywy dla sądowego rozwiązania małżeństw, w których małżonkowie zgodnie podjęli decyzję o rozstaniu, jest niekorzystny zarówno dla obywateli, jak i wymiaru sprawiedliwości. Ci pierwsi są bowiem zainteresowani tym, by jak najszybciej poukładać sobie życie na nowo. Z kolei z punktu widzenia sądów załatwienie tych rozwodów, które są niesporne, oznacza marnowanie czasu i zasobów, które można zaangażować do rozstrzygania innych spraw (nie tylko rodzinnych).
Czytaj więcej
72,7 proc. osób w wieku 18–35 lat dobrze ocenia pomysł uzyskiwania rozwodu u notariusza. O takich planach Ministerstwa Sprawiedliwości pierwsza inf...
Rozwody poza sądem. Możliwe odciążenie o nawet 20 tys. spraw
Choć wyłączenie części rozwodów spod kognicji sądów nie uratuje będącego na skraju wydolności wymiaru sprawiedliwości, to zawsze w jakiś sposób go odciąży. Zwłaszcza gdy około 20 tys. orzeczonych rozwodów dotyczy małżeństw nieposiadających małoletnich dzieci, bez orzekania o winie.
Ministerstwo Sprawiedliwości, które początkowo rozważało dwa modele wprowadzenia możliwości pozasądowych rozwodów: notarialny i administracyjny w urzędzie stanu cywilnego, zdecydowało się na tę drugą koncepcję.
– Analizie zostały poddane różne opcje, zostały przeanalizowane wszystkie „za” i „przeciw” w odniesieniu do każdej z możliwości i została wybrana bardziej korzystna forma, przed kierownikiem USC – mówi Joanna Bogiel-Jażdżyk z biura prasowego Ministerstwa Sprawiedliwości. Jak dodaje, są to dopiero wstępne założenia, które będą podlegały dalszym konsultacjom, dyskusjom i pracom legislacyjnym.
Jak tłumaczy resort sprawiedliwości, przeciwko wprowadzeniu możliwości uzyskania rozwodu przed notariuszami przemawiają argumenty natury prawnej i praktycznej. Chodzi np. o bazowanie przez notariuszy na dokumentach, które i tak trzeba uzyskać z USC, czy większe ryzyko kwestionowania konstytucyjności takiego „komercyjnego” rozwiązywania małżeństwa. MS wskazuje również na analogię przy zawieraniu i rozwiązywaniu związku małżeńskiego przed kierownikiem USC, a także możliwość weryfikacji niektórych okoliczności (jak fakt istnienia wspólnych małoletnich dzieci małżonków) przez kierownika USC, której to możliwości nie mają notariusze.
Czytaj więcej
Ministerstwo Sprawiedliwości pracuje nad wprowadzeniem możliwości pozasądowego rozwiązywania małżeństw – dowiedziała się „Rzeczpospolita”. Skorzyst...
Szybkie zakończenie małżeństwa. Rozwód pozasądowy to większe poszanowanie prawa do prywatności?
Na korzyść rozwodów administracyjnych zdaniem MS wskazuje też większa jasność co do momentu, w którym małżeństwo zostaje skutecznie prawnie rozwiązane (przed kierownikiem USC) oraz niższe koszty, porównując wysokość taksy notarialnej i kosztów odpisów z USC. Choć jak przyznają przedstawiciele MS, dokładne analizy co do tego, ile miałby kosztować rozwód u notariusza, a ile w urzędzie, nie zostały przeprowadzone.
Co istotne, w Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Rodzinnego trwają obecnie prace zespołu ds. reformy przepisów o rozwiązaniu małżeństwa. Oparte zostały na założeniu wprowadzenia rozwodów administracyjnych dla rozwodów bez orzekania o winie, dla małżeństw, które nie mają małoletnich dzieci. Ze stanowiska komisji wynika, że samo wprowadzenie pozasądowych rozwodów nie stanowi naruszenia konstytucji, ale wprost przeciwnie – pozwala realizować niektóre z zasad konstytucyjnych.
Zdaniem komisji z punktu widzenia art. 47 konstytucji, gwarantującego ochronę życia prywatnego i rodzinnego, pozasądowe metody rozwiązania małżeństwa mogą zwiększyć ochronę prywatności poprzez wyeliminowanie konieczności rozpatrywania spraw rodzinnych w sądzie powszechnym.
Czytaj więcej
W bajkach zakochani żyją długo i szczęśliwie. W prawdziwym życiu bywa inaczej. I to nie wizja długotrwałego i czasem kosztownego rozwodu powinna by...
– Ponadto ten sposób rozwiązania małżeństwa pozwala na zwiększenie prawdopodobieństwa na zachowanie dobrych relacji w rodzinie w wąskim i szerokim znaczeniu, co ma doniosłe znaczenie społeczne – czytamy w stanowisku komisji, która uważa, że taka instytucja nie stanowiłaby również naruszenia konstytucyjnego prawa do sądu (art. 45 ust. 1).
– Propozycja nie eliminuje sądowego rozstrzygania sporów, lecz stanowi dodatkową, dobrowolną formę ochrony interesów małżonków. Co więcej, pośrednio wzmacnia to ochronę tych osób, które chcą skorzystać z metod sądowych, głównie przez odciążenie sądów powszechnych i przyspieszenie rozpoznania spraw zainicjowanych przed nimi – argumentuje komisja.
Analizując kwestie rozwiązania małżeństw przed kierownikiem USC, komisja wskazuje także na dostępność – w Polsce funkcjonuje 2255 urzędów stanu cywilnego, są w każdej gminie.
Ten argument nie przekonuje jednak przedstawicieli notariatu, który również jest zainteresowany rozszerzeniem swoich kompetencji o rozwiązywanie małżeństw.
Czytaj więcej
Rozwiązanie małżeństwa ma zarówno skutki osobowe, jak i majątkowe. Dlatego ustawodawca zdecyduje, kto poza sędzią może udzielić rozwodu.
U notariusza nie tylko rozwód, ale i podział majątku
– Wprawdzie nie w każdej gminie jest kancelaria notarialna, ale już w każdym powiecie jest ich znacznie więcej niż urzędów stanu cywilnego. Nie wydaje się, by konieczność wyjazdu, w najgorszym wypadku, do najbliższego miasta powiatowego była tu jakąkolwiek realną dolegliwością. W końcu rozwód nie jest czynnością, której dokonuje się regularnie, przeciwnie, jest to wydarzenie wyjątkowe – wskazuje Magdalena Arendt, wiceprezes Krajowej Rady Notarialnej, która przypomina, że dziś sprawy rozwodowe rozpatrują sądy okręgowe, których jest 47 i są zlokalizowane w dużych miastach. – A więc jest to dostępność dużo mniejsza niż wynikająca z rozmieszczenia kancelarii notarialnych, których w skali kraju jest ponad 3400. Mało tego, rozwód jako jednostkowa czynność przed kierownikiem USC miałby charakter rejestracyjny i dotyczyłby wyłącznie samej kwestii ustania małżeństwa. Pozostaje szereg kwestii związanych z uregulowaniem spraw majątkowych i podobnych – dodaje wiceszefowa KRN.
Przypomina, że notariusze już teraz dysponują kompetencjami do kompleksowego uregulowania podziału majątku, zawarcia w formie aktu notarialnego ugód lub porozumień alimentacyjnych. – Dzięki systematycznej cyfryzacji notariatu, bez problemu możliwe byłoby komunikowanie USC tego rodzaju zdarzeń celem niemal natychmiastowej rejestracji, tak jak ma to miejsce na przykład w komunikacji między notariatem a CEIDG w sprawach związanych z zarządem sukcesyjnym – podkreśla Magdalena Arendt.
Czytaj więcej
Powierzenie nam niespornych spraw, dotychczas rozpatrywanych przez sądy, byłoby korzystne dla obywateli. Takie tendencje widoczne są wyraźnie w por...
Przedstawiciele KRN zwracają też uwagę na kwestie zachowania poufności w sferze spraw realizowanych przez notariusza. Jak wskazują, brak publicznej wokandy czy nawet procedowania sprawy przez aparat administracyjny w gminnej jednostce, jaką jest USC, wydaje się temu najlepiej sprzyjać.
– Paradoksalnie wydaje się to tym bardziej istotne w mniejszych miejscowościach, gdzie stronom może zależeć na możliwym zachowaniu poufności w zakresie dokonywanego rozwiązania małżeństwa. Notariusze, z uwagi na swoje doświadczenie i wyczulenie na zdolność i swobodę stron do dokonywania czynności, zdobyte przy dokonywaniu czynności z zakresu spraw nieruchomości, spadkowych, testamentów rodzinnych, są przygotowani do wychwycenia ewentualnych przypadków nadużyć wprowadzonej procedury (np. w sytuacji, w której jeden z małżonków będzie przymuszał drugiego do dokonania rozwodu) – wskazuje Magdalena Arendt.
W Rumunii i Estonii obywatel decyduje, czy rozwieść się u notariusza, czy w urzędzie
Obecnie model rozwodów administracyjnych funkcjonuje we Włoszech, Portugalii, Białorusi, Ukrainie, Gruzji i Rosji. Natomiast model notarialny m.in. w Hiszpanii, Francji, Słowenii, Litwie, Łotwie, Grecji, Estonii i Rumunii (w dwóch ostatnich krajach pozasądowy rozwód dopuszczalny jest jednak również przed urzędnikiem stanu cywilnego).
– W większości państw dopuszczenie modelu pozasądowego rozwiązania małżeństwa poprzedzone jest szeroką debatą nad ukształtowaniem tego trybu, co pozwala na wybór najlepszego i najbezpieczniejszego dla obywateli rozwiązania. Notariatowi zależy na wprowadzeniu modelu bezpiecznego, chroniącego najlepiej rozwodzących się małżonków. Bo pozasądowy rozwód nie ma być narzędziem ułatwiającym rozwiązanie małżeństwa na każde żądanie, ale alternatywą dla trybu sądowego, zapewniającą rozwodzącym się ochronę w zakresie uzyskania informacji o konsekwencjach podejmowanej decyzji i skutkach rozwiązania małżeństwa – podsumowuje wiceprezes KRN