Pokazuje to jedna z ostatnich spraw w Sądzie Najwyższym.
Były mąż, ojciec szóstki dzieci, pozwał byłą żonę, a ich matkę, żądając pozbawienia wykonalności notarialnej ugody zawartej, gdy para się rozstała po dwudziestu latach małżeństwa. Małżonkowie rozliczyli w niej udziały w majątku wspólnym. Mężczyzna miał wypłacić kobiecie poważne kwoty. Ustalono też jego kontakty z czwórką małoletnich dzieci. W szczególności dwaj synowie pozostawać mieli do osiągnięcia samodzielności na utrzymaniu ojca, a córka na utrzymaniu matki. W ugodzie był też warunek, że gdyby była żona wystąpiła o jej zmianę, były mąż będzie wolny od zapłaty jej ustalonych kwot.
Sąd okręgowy uznał, że kobieta naruszyła uprawnienia powoda do osobistej styczności z małoletnimi dziećmi: informowania, że córka nie musi jechać do ojca, że może sama o tym zdecydować, skonfrontowana z tym, że na wakacje owego roku córka żadnych skonkretyzowanych planów nie miała poza spędzaniem czasu z matką i jej rodzicami. To było podstawą do uznania, że pozwana była świadoma, iż tych jej wypowiedziach córka do ojca na wakacje nie pojedzie. Poza tym kobieta nie wydała ani powodowi, ani córce paszportów, co uniemożliwiało jej opuszczenie kraju, i naruszyła uprawnienie powoda wynikające z ugody.
Czytaj więcej
Jak długo dziecko jest de facto na utrzymaniu jednego z rodziców, tak długo drugi z nich nie jest zwolniony z obowiązku alimentacyjnego - to sedno...
W konsekwencji SO uwzględnił w całości roszczenie mężczyzny. Warszawski Sąd Apelacyjny był jednak innego zdania i żądanie mężczyzny oddalił, wskazując m.in., że córka nie była objęta postanowieniem co do kontaktów, bo właśnie za kilkanaście tygodni osiągnęła pełnoletność.
Mężczyzna odwołał się do Sądu Najwyższego, ale bezskutecznie.
W ustalonych przez niższe instancje okolicznościach SN (Dariusz Pawłyszcze, Romuald Dalewski i Jarosław Sobutka) podzielił stanowisko SA, że pozwana nie naruszyła postanowień ugody tym, że córka nie spędziła wakacji z ojcem, gdyż sama zdecydowała, że nie pojedzie razem z braćmi na wakacje do Polski, lecz spędzi je z matką i znajomymi w USA.
Według sądu niewydanie jej przez matkę paszportu nie miało na celu utrudniania kontaktu ojca z córką. Zwłaszcza że pozwana wydała byłemu mężowi paszporty synów i mogli oni spędzić z ojcem wakacje tak, jak zostało to ustalone w ugodzie.
W ocenie SN to powód pierwszy złamał ugodę, która zobowiązywała go do zapewnienia powrotu dwojgu dzieciom do ich miejsca zamieszkania przy matce, a inicjowanie przez niego postępowań przed sądem opiekuńczym, posyłanie synów do szkoły w Polsce też zmierzały do uniemożliwienia wyjazdu dzieci do USA. Te okoliczności świadczą, że to on naruszył ugodę, a działania pozwanej były jedynie reakcją na jego zachowanie – uznał SN.
A to komentarz sędziego Artura Grajewskiego z SO w Warszawie:
– Ugody notarialne co do wykonywania kontaktów z dziećmi mogą być podstawą do wydania przez sąd postanowienia ustalającego te kontakty zgodnie z zawartym w ugodzie porozumieniem, nie mogą być zaś podstawą do postępowania przymuszającego wobec rodzica, który ugody nie przestrzega. Tylko naruszanie obowiązków wynikających z orzeczenia albo z ugody przed sądem lub przed mediatorem, zatwierdzonej przez sąd, naraża takiego rodzica na konieczność zapłaty drugiemu rodzicowi określonej przez sąd rodzinny kwoty pieniężnej za każde naruszenie. Nie byłoby zaś dopuszczalne powiązanie w orzeczeniu sądowym, jak w tej sprawie, zwolnienia jednego z rodziców z obowiązku zapłaty kwot przysługujących tytułem spłaty w związku z podziałem majątku wspólnego, z naruszeniem sposobu wykonywania kontaktów z dziećmi.
Sygnatura akt: II CSKP 1431/22