Projekt nowelizacji podatkowej zakłada, że z jakiegokolwiek źródła podatek wpłynie na konto urzędu skarbowego, zobowiązanie wygaśnie, a organ nie będzie próbował wyjaśnić, skąd taki przelew.

Warunki będą dwa: wpłata nie może przekraczać kwoty podatku 1 tys. zł i musi być odpowiednio opisana – za kogo jest dokonywana i czego dotyczy.

Kasa na koncie urzędu, a ten nalicza odsetki

– Ogromna liczba wpłat na poczet zobowiązań podatkowych jest obecnie dokonywana za pośrednictwem rachunków bankowych należących do innych podmiotów – twierdzi w uzasadnieniu noweli Ministerstwo Finansów.

Dziś jest to postępowanie nieprawidłowe.

– Organy podatkowe muszą w takiej sytuacji zbadać tytuł wpłaty i z doświadczenia wiem, że zwykle to robią – mówi Monika Ławnicka, doradca podatkowy z Accreo.

Jeśli okazuje się, że pieniądze nie należały do podatnika, zobowiązanie wobec fiskusa nie wygasa. Oznacza to, że temu, kto wpłacił podatek, trzeba go oddać i wszcząć egzekucję od tego, za kogo zapłacono. Podatnik żyje w przeświadczeniu, że ma z urzędem uregulowane rachunki, więc nie dotrzymuje terminu na wpłatę, a po jego upływie nalicza się odsetki.

– Dodatkowym problemem jest odzyskanie należności przez osobę, która nienależnie zapłaciła cudzy podatek. Wpłata przez osobę trzecią nie jest nadpłatą podatku i nie ma jasnej procedury żądania jej zwrotu – mówi Monika Ławnicka.

Zmiana ma wprowadzić domniemanie, że gdy kwota podatku nie przekracza 1 tys. zł, a wpłata jest dobrze opisana, przyjmuje się, że właścicielem środków był zobowiązany podatnik. Urzędnicy nie będą ani dochodzić prawdy, ani zwracać pieniędzy, ani też egzekwować należności od podatnika.

Zostanie w rodzinie

Limit 1 tys. zł nie będzie obowiązywał członków najbliższej rodziny. Chodzi o małżonka podatnika, jego zstępnych, wstępnych, pasierba, rodzeństwo, ojczyma i macochę. To ten sam krąg osób, których darowizn nie obciąża się podatkiem bez względu na ich wysokość.

etap legislacyjny uzgodnienia międzyresortowe

Ireneusz ?Krawczyk, radca prawny, partner w Kancelarii Ożóg Tomczykowski

Propozycja to niewielki krok w dobrym kierunku. Niewielki, bo nie jestem przekonany, czy nie ma ważniejszych problemów czekających  na rozwiązanie. Każde odformalizowanie relacji z urzędami skarbowymi należy jednak oceniać pozytywnie. ?Moje wątpliwości budzi natomiast kwota 1 tys. zł wpłaconych środków, które mają być uznane za należące do podatnika. To dość niska i arbitralnie ustalona kwota, a warto by powiązać regulacje ordynacji np. z kwotą zwolnienia z darowizny dla osób zaliczanych do trzeciej grupy podatkowej, czyli niespokrewnionych. Przypomnijmy, że zgodnie z ustawą o podatku od spadków i darowizn zwolniona jest darowizna do 4902 zł. Do tej ustawy nawiązuje projekt noweli, zakładając, że najbliżsi krewni, tzw. grupa zerowa, będą mogli zapłacić daninę bez względu na jej wysokość.