Wczoraj w MS odbyło się spotkanie (tzw. konferencja uzgodnieniowa), na którym dyskutowano o zgłoszonych do projektu uwagach i zastrzeżeniach. W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele resortów oraz samorządu radców prawnych.

Korporacje adwokacka i radcowska twierdzą, że propozycja wprowadzenia urzędowego cennika na wszystkie usługi prawnicze jest niezgodna z polską konstytucją i europejskimi dyrektywami.

- Regulacja cen pozasądowego doradztwa, np. słynne już 1000 zł za umowę, nie pasuje też do realiów życia gospodarczego- zwraca uwagę Maciej Bobrowicz, wiceprezes Krajowej Rady Radców Prawnych.

- Zdaniem urzędników MS ten projekt powinien wejść do spuścizny legislacyjnej rządu - relacjonuje Władysław Lewandowski, sekretarz KRRP. - Dlatego prace nad nim trwają, chociaż wzbudza wątpliwości. Komitet Integracji Europejskiej wskazywał np. na niespotykane w Europie rozwiązania dotyczące regulacji cen za czynności pozaprocesowe.

Według niego projekt to efekt panującego w MS przekonania, że w sektorze usług prawniczych duże pieniądze nie są w ogóle rejestrowane i opodatkowane.

- Uogólniając przypadki patologii, próbują wprowadzić rozwiązania obejmujące wszystkich, także tych, którzy rozliczają się uczciwie - mówi Władysław Lewandowski o propozycji wprowadzenia oświadczeń majątkowych.

Zdaniem Tomasza Jaskłowskiego, wicedyrektora Departamentu Organizacyjnego MS, to rynek powinien wyznaczać ceny usług prawniczych. Ale to jest niemożliwe, gdy dostęp do zawodu jest regulowany, a adwokatów i radców brakuje.

- Gdyby było ich trzy razy tyle, nie trzeba byłoby regulować cen - powiedział "Rz". - Ministerstwo kontynuuje prace nad projektem, a zgłoszone do niego zastrzeżenia i uwagi, także dotyczące niekonstytucyjności i niezgodności z prawem europejskim, będą przeanalizowane. Niewykluczone, że po uzgodnieniach międzyresortowych projekt trafi pod obrady rządu, który zdecyduje o jego losie.