Biznes życiowy na koniec września przyniósł 1,68 mld zł (1,46 mld zł w I-III kw.  rok wcześniej), a życiowy 1,85 mld zł (1,86 mld zł). – To znaczne przekroczenie planów na ten rok w obu segmentach rynku – mówi Jarosław Parkot, prezes Warty.

Wynik techniczny w ubezpieczeniach majątkowych poprawił się z minus 182 mln zł do plus 34 mln zł, spółka wypracowała 119,7 mln zł zysku (wobec minus 44,8 mln zł na koniec III kw. 2010 r.). W biznesie życiowym nastąpiło jednak pogorszenie, w wyniku technicznym z 32,5 mln zł do 28,5 mln zł, a w wyniku netto z 24,3 mln zł do 20,7 mln zł.

– Mniejszy zysk jest wkalkulowany w nasze prognozy. Wynika z rozbudowywania sieci dystrybucyjnej, która doprowadzi do stabilnych zysków w długim terminie – mówi Witold Walkowiak, wiceprezes ds. finansowych.

Wskaźnik szkodowo-kosztowy w segmencie majątkowym poprawił się ze 116  do 97,8 proc. To skutek m.in. mniejszych odszkodowań katastroficznych, a także poprawy szkodowości portfela.

Krzysztof Kudelski, wiceprezes ds. ubezpieczeń komunikacyjnych, przyznał, że w ujęciu rocznym ceny polis motoryzacyjnych znacznie wzrosły, jednak jego zdaniem trend ten powinien na rynku spowolnić. Dodał jednak, że ceny polis dla ciężarówek i samochodów w leasingu muszą i będą szły w górę.

Mimo prowadzonego procesu sprzedaży spółki w Warcie prowadzone są zmiany organizacyjne, które potrwają do końca I kwartału 2012 r. – Celem jest uproszczenie struktury m.in. poprzez likwidację stanowisk dyrektorskich i kierowniczych – mówi Jarosław Parkot. Z firmą pożegna się kilka procent z 2,8 tys. osób zatrudnionych na etat w spółce życiowej, majątkowej i likwidacyjnej, a redukcje będą dotyczyć przede wszystkim pracowników centrali.

Warta odmówiła komentarza na temat procesu sprzedaży spółki, jaki prowadzi jej belgijski właściciel, grupa KBC.