Zapisy rozmów telefonicznych oraz treść korespondencji elektronicznej, które znalazły się w posiadaniu Commodity Futures Trading Commission (CFTC), nadzorującej amerykański rynek kontraktów terminowych, wynika, że traderzy gigantów z Wall Street instruowali maklerów ICAP by kupowali bądź sprzedawali tyle swapów by zmienić referencyjną stopę procentową ISDAfix do wcześniej określonego poziomu.
ISDAfix wpływa na oprocentowanie instrumentów pochodnych wykorzystywanych przez takie instytucje jak fundusz emerytalny California Public Employees Retirement System, czy tez wielkie towarzystwo Pacific Investment Management Co. (PIMCO).
Manipulacja stopami LIBOR na londyńskim rynku międzybankowym, decydującymi o wycenie papierów wartościowych o wartości około 300 bilionów dolarów, może okazać się czubkiem góry lodowej. Jak dotąd niektóre zaangażowane w ten proceder banki (Barclays, UBS i Royal bank of Scotland) poniosły kary w łącznej wysokości 2,5 miliarda dolarów.
Indeksy, które nadzór wziął pod lupę są mało znane opinii publicznej, ale ich wpływ jest ogromny. Transakcje na rynkach walutowych, które analizuje nadzór brytyjski generują obroty rządu 4,7 biliona dolarów dziennie.
Przedstawiciele CFTC, nadzorcy amerykańskiego rynku terminowego, rozmawiali już z traderami londyńskich firm Barclays i ICAP oraz nowojorskiej Citigroup. Zaplanowane są rozmowy z pracownikami kolejnych instytucji finansowych. CFTC musi się też przekopać przez milion e-maili.
- ISDAfix, mniej znany niż LIBOR, może wpłynąć na losy większej liczby ludzi - wskazuje Jack Chen, doradca finansowy. Nie wyklucza on, że posypią się większe kary niż w przypadku manipulowania stopami LIBOR.
Stopy ISDAfix pomagają w określeniu kosztów wszystkiego- od emisji obligacji na finansowanie drapaczy chmur po produkty ubezpieczeniowe. M. in. są wykorzystywane przy wycenie korporacyjnego długu denominowanego w euro i instrumentów o wartości 550 miliardów dolarów powiązanych z rynkiem nieruchomości komercyjnych.
Śledztwo CFTC koncentruje się na firmie ICAP, której maklerzy zarabiali na zleceniach bankowych mających wpłynąć na ISDAfix. Nadzór ten szczególnie interesuje Wyspa Skarbów, jak nazywany jest dział ICAP zajmujący się stopami dotyczącymi rynku amerykańskiego. Pracujący tam brokerzy w szczytowym okresie zarabiali tam nawet po 7 milionów dolarów rocznie, wynika z nieoficjalnych informacji.
ICAP zawiaduje elektronicznym ekranem zwanym 19901 na którym wyświetlane są ceny swapów, kontraktów wymiany płatności odsetkowych. Przekaz ten odbiera około 6 tys. zarządzających skarbcami firm i menedżerowie z rynku pieniężnego. Na podstawie zawartych transakcji wyliczana jest stopa referencyjna. Dochodzenie prowadzone przez CFTC obejmuje też takie instytucje jak Bank of America, BNP Paribas, Credit Suisse, Deutsche Bank, Goldman Sachs, HSBC, JPMorgan Chase, Mizuho Financial Group, Morgan Stanley, Nomura Holdings, UBS i Wells Fargo.