Reklama

Ciężarówki muszą jechać, nie mogą stać w korkach

Rośnie krytyka polskiego rządu za kolejki na granicach Unii Europejskiej. Tymczasem EBC obiecuje 1,1 biliona euro na ratowanie unijnej gospodarki.

Aktualizacja: 20.03.2020 05:14 Publikacja: 19.03.2020 20:00

Ciężarówki muszą jechać, nie mogą stać w korkach

Foto: AFP

W piątek z inicjatywy Komisji Europejskiej odbędzie się nadzwyczajna wideokonferencja unijnych ministrów w sprawie rynku wewnętrznego. „Rzeczpospolitej" udostępniono list, który Thierry Breton, komisarz rynku wewnętrznego, wysłał do prezydencji chorwackiej. Zawiera on najpilniejsze tematy, o których teraz trzeba rozmawiać, wśród nich niepokojącą sytuację na granicach tych państw, które przywróciły kontrole. Dotyczy to Polski, gdzie kolejki ciężarówek sięgają dziesiątków kilometrów.

Czytaj także: Topnieją graniczne kolejki

Kolejki to wstyd

– Komisja Europejska zaapelowała do państw członkowskich o stworzenie priorytetowych pasów dla ciężarówek. Powinny one być operacyjne jak najszybciej – napisał Breton. Według niego sytuacja jest bardzo niepokojąca, a kolejki mogą zniechęcać kierowców i firmy transportowe do przewożenia kluczowych dziś dla Europejczyków towarów, takich jak leki, środki ochronne, ale także żywność.

Drugi temat zapowiedzianej dyskusji to eksport środków medycznych i ochronnych niezbędnych w walce z koronawirusem i przeszkody stawiane przez niektóre kraje.

Reklama
Reklama

Kolejki na polskich granicach denerwują już nie tylko kraje bałtyckie, których obywatele i towary nie mają jak przejechać. Krytykę słychać ze strony KE i coraz większej liczby państw. Według naszych informacji temat był także poruszany w czasie wideokonferencji unijnych przywódców w ostatni wtorek. – Polska chciała w zamian więcej pieniędzy na walkę z koronawirusem – mówi nam nieoficjalnie unijny dyplomata. – To wstyd. Takich obrazków Europa nie widziała od lat 70. ubiegłego wieku – dodaje nasz rozmówca, komentując zdjęcia ciężarówek na granicy polsko-niemieckiej.

Poparcie dla EBC

UE dokłada kolejne kawałki do układanki, której celem jest walka z epidemią i jej gospodarczymi skutkami. W czwartek przed północą Europejski Bank Centralny wytoczył potężne działa. Obiecał dodatkowe 750 mld euro na kupowanie obligacji rządów krajów strefy euro. Podobny program już istnieje i jest spuścizną po poprzednim prezesie Mario Draghim, który walczył z kryzysem finansowym. Łącznie z pieniędzmi już dostępnymi EBC może zatem uruchomić 1,1 biliona euro na wsparcie rządów w strefie euro. – Pełne wsparcie dla tych nadzwyczajnych środków powziętych przez EBC – skomentował na Twitterze prezydent Francji Emmanuel Macron. Decyzja unijnej instytucji spotkała się z uznaniem wszystkich: polityków, ekonomistów i rynkowych analityków. – To jest w interesie całej strefy euro. Tak jak w kryzysie zadłużenia w 2012 roku EBC znów potwierdza, że jest w stanie działać odpowiedzialnie w obliczu wielkiego kryzysu gospodarczego, gdy politycy są wciąż w stanie szoku – skomentował Frierdich Heinemann z niemieckiego think tanku ZEW.

Christine Lagarde miała niewiele czasu, żeby zmierzyć się z legendą Mario Draghiego, swojego wielkiego poprzednika w fotelu prezesa EBC. Francuzka objęła funkcję niespełna pięć miesięcy temu i już musiała zareagować na kryzys może nawet większy niż ten, z którym Włoch walczył tak skutecznie od 2011 r.

Początkowo zaliczyła wpadkę, gdy tydzień temu odrzuciła sugestię nadzwyczajnych działań ze strony EBC. – Odpowiedź powinna być przede wszystkim fiskalna. Nie sądzę, żeby ktokolwiek oczekiwał tutaj interwencji ze strony banku centralnego – powiedziała wtedy Lagarde. Wyraźnie liczyła, że rynkom wystarczy inicjatywa Komisji Europejskiej i decyzje Eurogrupy o finansowaniu gospodarki przez rządy państw UE. Wystarczyło jednak kilka dni, żeby zmieniła zdanie.

Transport
Polsko-czeska wojna na torach rozkręca się
Transport
Tiry utknęły na Białorusi. Przewoźnicy pozwą rząd Litwy
Transport
Enter Air traci szefa. Współzałożyciel linii zrezygnował po 15 latach
Transport
CPK kontra mieszkańcy. Jak nowe zasady przejmowania gruntów działają w praktyce?
Transport
Jeśli możesz, nie podróżuj. Zachodnia Europa przegrywa z zimą
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama