Reklama

Niemiłe niespodzianki w podróżach. Jak uniknąc kłopotów

American Airlines nie czekają na pasażerów. EasyJet zostawia ich na ziemi. Pasażerowie lecą, ale bagaże już nie. To tylko kilka przypadków nieprzyjemnych niespodzianek, jakie czekają nas tego lata.

Publikacja: 09.07.2023 14:57

Jakie niespodzianki czekają podróżnych w te wakacje

Jakie niespodzianki czekają podróżnych w te wakacje

Foto: Adobe Stock

Od czerwca amerykańskie American Airlines wdrożyły system AURA, czyli „AUtomated ReAccommodation” automatycznie zmieniającego rezerwacje pasażerom, których rejs został odwołany, bądź opóźniony. Albo mają krótki czas na przesiadkę.

Czytaj więcej

Opóźnienia i odwołania lotów w wakacje. Lotniska zakorkowane, zagrożona Warszawa

Elegancka nazwa, ale to nic innego jak narzędzie do sprawnego zarządzania wolnymi miejscami w samolotach, które, zwłaszcza teraz w szczycie sezonu są wyjątkowo cenne. AURA wykorzystuje koncepcję zwaną odkrytą inwentaryzacją identyfikującą pasażerów, którzy raczej nie zdążą na połączenie przesiadkowe i przydziela je innym pasażerom.

Taką ewentualność American Airlines zaznacza już w momencie rezerwacji biletu i zapisuje ją jako „PRNG Update”. Oznacza ono, że nasza przesiadka jest zagrożona. Taki incydent może dotknąć np. osoby przesiadające się na London Heathrow z rejsu British Airways na American Airlines. Przy niektórych połączeniach czasu jest naprawdę mało i trzeba się dobrze pospieszyć, aby zdążyć na kolejny rejs. BA na swoich przesiadkach wydłużyło teraz minimalny czas zagwarantowany na przesiadkę z 60 do 75 minut. American Airlines pozostaje przy 60 minutach.

A co się stanie, kiedy AURA nas oznaczyła, a mimo wszystko zdążyliśmy jeszcze przed zamknięciem drzwi do samolotu? Jeśli na naszym miejscu siedzi już ktoś inny, dla kogo AURA była łaskawa znaczy, że tym rejsem nie polecimy, bo nasza karta pokładowa już nie działa. Pozostaje więc negocjować zmianę rezerwacji i odszkodowania za opóźnienie.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Przejazd Uberem za 30 tys. dolarów. Kto popełnił błąd?

W lotach po Europie zdarza się teraz coraz częściej, że samoloty, z powodu silnego przeciwnego wiatru nie są w stanie lecieć z normalnym obciążeniem. Najczęściej spotyka to rejsy zaczynające się na Wyspach Kanaryjskich, gdzie pasy startowe, zwłaszcza na Lanzarote i Teneryfie są krótkie, a wiatry silne. Inny „zagrożony” kierunek, to Maroko. Kilka dni temu z tego powodu EasyJet zostawił 20 pasażerów na Teneryfie. Po prostu automatycznie „odciął” koniec kolejki ustawionej do wejścia na pokład. Podobnie zdarza się z bagażem.

Rok temu Enter Air zostawił na Wyspach Kanaryjskich część bagażu czarterowych pasażerów, bo przy przeciwnym wietrze i krótkim pasie samolot byłby zbyt ciężki, aby poderwać się w powietrze. A 80 walizek zostało na ziemi na Lotnisku Chopina w Warszawie w inauguracyjnym rejsie Wizz Aira do marokańskiego Marrakeszu.

Co robić w takim wypadkach? Pomyśleć wcześniej, że do takiej sytuacji może dojść. Nigdy nie trzymać w nadanym bagażu przedmiotów, które są nam niezbędne. Nie chodzi o np. laptopy, czy tablety, bo ich wręcz nie wolno wkładać do bagażu wiezionego pod pokładem z powodu zagrożenia możliwością zapalenia się baterii, ale i np. leków. Niezbędne nam przedmioty pakujemy do bagażu podręcznego.I kolejne ostrzeżenie: europejska zarządzania ruchem lotniczym – Eurocontrol negocjuje ze związkami zawodowymi, aby kontrolerzy zaniechali strajków tego lata. Jak na razie nieprzejednani są Włosi, którzy palują strajki już w zaczynającym się tygodniu ze szczególnym natężeniem 14 i 15 lipca.

Transport
Polsko-czeska wojna na torach rozkręca się
Transport
Tiry utknęły na Białorusi. Przewoźnicy pozwą rząd Litwy
Transport
Enter Air traci szefa. Współzałożyciel linii zrezygnował po 15 latach
Transport
CPK kontra mieszkańcy. Jak nowe zasady przejmowania gruntów działają w praktyce?
Transport
Jeśli możesz, nie podróżuj. Zachodnia Europa przegrywa z zimą
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama