Reklama
Rozwiń
Reklama

Przewoźnicy obawiają się następstw brexitu

Do 2021 r. polscy przewoźnicy jeżdżący do Wielkiej Brytanii mają korzystać z dotychczasowych ułatwień. Władze w Londynie deklarują, że brexit nic w tym obszarze nie zmieni, ale transportowcy boją się zmian.
Ciężarówki w głównej mierze odpowiadają za transport brytyjskiej wymiany handlowej.

Ciężarówki w głównej mierze odpowiadają za transport brytyjskiej wymiany handlowej.

Foto: AdobeStock

W marcu 2019 roku Wielka Brytania wyjdzie z Unii Europejskiej, jednak obie strony muszą ustalić warunki dla transportu lotniczego, morskiego, kolejowego i samochodowego. Prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych Jan Buczek przyznaje, że warunki wyjścia spędzają sen z powiek przedsiębiorców. – Dla naszej branży brexit, obok Pakietu Mobilności, to sprawa zasadnicza. Niewiedza to największy problem dla biznesu, bowiem nasze inwestycje są na lata – wyjaśnia Buczek.

Ambasador Wielkiej Brytanii Jonathan Knott podkreśla, że brytyjski rząd jest świadomy, że 1200 polskich ciężarówek wjeżdża codziennie do Wielkiej Brytanii. – Nasz cel to zachowanie tego ruchu bez przeszkód i to jeden z kamieni węgielnych naszych przygotowań, bez wprowadzenia pozwoleń, z obecnym systemem uznania wzajemnego firm. Cło musi dać sobie radę z tym ruchem w nowych realiach. Naszym celem jest utrzymanie przewozów na obecnym poziomie – zaznaczył ambasador.

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama