Wszystkie loty zachodnich i azjatyckich przewoźników do Pakistanu zostały odwołane. Doszło także do zakłóceń lotów wewnętrznych, tak w Indiach, jak i w Pakistanie.
Dłuższe loty do Delhi, Bombaj bez zmian
Dreamlinery LOT-u lecące do Delhi wybierają teraz trasę przez Bliski Wschód, co wydłuża podróż mniej więcej o godzinę. Omijają także przestrzeń powietrzną Izraela. Do Tel Awiwu LOT nie będzie latał przynajmniej do najbliższej niedzieli, 11 maja.
– Już w trakcie weekendu majowego unikaliśmy przelotów nad całym terytorium Pakistanu z uwagi na wzmożone napięcia w regionie. I zawsze jesteśmy gotowi na szybkie dostosowanie tras, jeśli zajdzie taka potrzeba. Sytuacja operacyjna w tym obszarze jest przez nas stale monitorowana, zarówno pod kątem ruchu lotniczego, jak i publikowanych NOTAM-ów dotyczących ewentualnych ograniczeń – mówi „Rzeczpospolitej” Krzysztof Moczulski, rzecznik LOT-u. NOTAM to informacja dla pilotów dotycząca m.in. dostępnych tras przelotów.
Polski przewoźnik lata do Delhi pięć razy w tygodniu. Dwa razy w tygodniu do Bombaju. Czas podróży do tego miasta nie wydłużył się, ponieważ trasa przelotu od początku omijała Pakistan. Podobnie jest w przypadku rejsów do Tokio z Warszawy i Seulu z Warszawy i Wrocławia.
Konflikt Indii i Pakistanu trwa od lat. Teraz doszło do eskalacji
Napięcie między Indiami a Pakistanem narastało od 22 kwietnia, kiedy to w ataku terrorystycznym w rejonie miasta Pahalgam zginęło 28 turystów indyjskich. W tle był tlący się od dziesięcioleci konflikt między krajami.
Indie zamknęły w środę część swoich lotnisk, chociaż Delhi i Bombaj funkcjonowały normalnie, tyle że w zaostrzonym rygorze bezpieczeństwa. Przestrzeń powietrzna w północno-zachodniej części Indii została całkowicie zamknięta dla ruchu cywilnego.
Czytaj więcej
Obecna konfrontacja w Kaszmirze pomiędzy Indiami i Pakistanem przerodzić się może w szerszy konflikt zbrojny. Oba kraje posiadają broń jądrową, lec...
O omijaniu przestrzeni powietrznej Pakistanu i północnych Indii w lotach do Azji informowały KLM i Lufthansa. W poważnych kłopotach znalazły się tajwańskie EVA Air, których samolot w rejsie z Tajpej do Europy Zachodniej musiał nieplanowo lądować w Wiedniu w celu zatankowania paliwa.
Inny tajwański przewoźnik, China Airlines, zmuszony był do odwołania środowych lotów do Londynu, Frankfurtu i Rzymu. Pozostałe rejsy China Airlines zatrzymują się teraz w Bangkoku i Pradze, gdzie tankują paliwo i zmieniają załogi, których czas pracy się wydłużył.
Linie Korean Air zmieniły trasę przelotu z Seulu do Dubaju, która teraz prowadzi południem – przez Birmę, Bangladesz oraz środkowe Indie, nadal uznawane za bezpieczne dla lotnictwa. Trasy przelotu z Bangkoku i Hanoi zmieniły także Thai Airways i Vietnam Airlines. Spowodowało to wydłużenie podróży o ponad godzinę.