Mitsubishi HI stara się wejść w przemysł lotniczy, pracuje nad własnym samolotem regionalnym MRJ i potwierdził Reuterowi, że prowadzi takie rozmowy, ale nie zapadła żadna decyzja. Również Bombardier potwierdził, bez ujawniania szczegółów.
Czytaj także: CRJ 900 Bombardiera ma pokonać E175 Embraera
Kanadyjczycy szukają rozwiązania dla swego nierentownego programu CRJ (zaczęli od małych CRJ100 i 200, w 2006 r. zrezygnowali z nich, wcześniej uruchomili produkcję coraz większych 700, 900 i 1000), bo po roku 2020 nie mają żadnych zamówień. Japończykom zależy z kolei na technologiach w dokończeniu i certyfikacji programu MRJ. Jest opóźniony o kilka lat, ANA Holdings miała dostać pierwszą sztukę w 2013 r., teraz liczy, że będzie to w 2020 r.
- Naprawdę doszło do rozmów obu stron, taka kombinacja ma ogromny sens - stwierdził rozmówca Reutera.
Kanadyjski producent samolotów i taboru szynowego dokonuje reorganizacji działalności, ostatnio połączył działy lotnicze, aby skupić się na bardziej rentownych samolotach dyspozycyjnych i wagonach kolejowych dla pasażerów, sprzedał Airbusowi większościowy udział w programie CSeries, samolotów na 110-130 miejsc.
Na rynku miał za konkurenta Embraera, który sprzedał swój dział samolotów cywilnych Boeingowi. Bombardier wycofuje się z rynku samolotów liniowych i planuje sprzedaż 2 zakładów podzespołów w Irlandii Płn. i Maroko, Airbus zastanawia się nad fabryką skrzydeł w Belfaście, ale wolałby, aby trafił do jednego z poddostawców, firmy GKN albo Spirit.
Prezes Alain Bellemare mówił już w styczniu, że firma z Montrealu rozważa wszystkie strategiczne opcje dla programu regionalnych odrzutowców, włącznie ze sprzedażą. Nie wiadomo na razie, jak umowa z Mitsubishi w razie zawarcia transakcji wpłynie na produkcję CRJ w Montrealu i jaka będzie wartość transakcji.
Według analityka w AltaCorp, Chrisa Murraya, program CRJ da podobny przychód jak niedawna sprzedaż programu turbopropów Q400 funduszowi Longview Capital, czyli 300 mln dolarów brutto. Stephen Trent z Citi spodziewa się więcej: 680 mln, bo Bombardier dostarczył 1900 takich odrzutowców wobec 1240 Q400.